Grupka osób przesiaduje na jednym z poznańskich przystanków. "Siedzą, piją, palą i potwornie przeklinają"
Okazuje się, że w tym miejscu już nieraz interweniowali strażnicy miejscy.
O problemie informuje nas Czytelniczka. "Od kilku ładnych miesięcy, a może to już rok, na pętli autobusowej na Książęcej przesiaduje grupa osób, mężczyźni i często kobiety, którzy spożywają alkohol. Siedzą na przystanku autobusu 189, niezależnie od pogody czy pory dnia. Siedzą i piją alkohol, palą papierosy i tak potwornie przeklinają, że nie idzie tego słuchać. Jak im się skończą napoje, to obok mają sklep i kupują nowe trunki. Kiedy pada deszcz, nie można się schować pod wiatę, bo oni tam siedzą. Nie można też przeczytać rozkładu jazdy, bo trzeba by wejść w towarzystwo. Zgłaszałam kilkukrotnie problem straży miejskiej, ale nic to nie dało. SM twierdzi, że nie ma problemu" - czytamy w przesłanej do epoznan.pl wiadomości.
Do Straży Miejskiej Miasta Poznania rzeczywiście docierają zgłoszenia dotyczące wskazanego przystanku autobusowego. Ostatnia interwencja w tej sprawie miała miejsce 16 sierpnia. "Do osób, które miały na przystanku spożywać alkohol został skierowany patrol z Referatu Nowe Miasto. Na kobietę, która spożywała alkohol, został nałożony mandat karny. Z kolei obecny tam mężczyzna był tak nietrzeźwy, że funkcjonariusze wezwali patrol interwencyjny straży miejskiej, który przewiózł go na izbę wytrzeźwień" - przekazuje Radosław Weber, rzecznik Straży Miejskiej w Poznaniu.
Dodaje, że od początku 2025 roku wpłynęło ponad 20 zgłoszeń dotyczących wykroczeń popełnianych przez osoby przebywające na tym przystanku. Patrole pojawiają się jednak w tym miejscu częściej. "Jest to miejsce wskazane do kontroli przez Radę Osiedla Starołęka - Minikowo. Strażnicy zwracają uwagę szczególnie na spożywanie alkoholu, palenie tytoniu w miejscu zabronionym i zakłócanie porządku publicznego. Jednak jeśli osoby przebywające na przystanku nie popełniają wykroczeń, to strażnicy przeważnie nie podejmują czynności"- dodaje. "Nie ma przepisów zabraniających siedzenia na ławce na przystanku komunikacji miejskiej. Gdy funkcjonariusze mają do czynienia z osobą w kryzysie bezdomności, to mogą sprawdzić jej dobrostan i zaproponować skorzystanie z ośrodków pomocy. Pomoc jest jednak dobrowolna i takie osoby często jej odmawiają"- tłumaczy rzecznik.



Najpopularniejsze komentarze