Reklama

Policjant po służbie zatrzymał pijanego kierowcę, który spowodował dwie kolizje

fot. KPP Grodzisk Wielkopolski.
fot. KPP Grodzisk Wielkopolski.

Sierżant Mateusz Kopaszewski z Komisariatu Policji w Rakoniewicach w czasie wolnym od pracy zapobiegł tragedii na drodze.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 19:00 na trasie łączącej Grodzisk Wielkopolski z Opalenicą. Uwagę sierżanta Kopaszewskiego zwrócił kierujący samochodem marki Opel, którego tor jazdy wskazywał, że może on znajdować się pod wpływem alkoholu. Podejrzenia policjanta szybko się potwierdziły, gdy kierowca Opla uderzył w inny pojazd na skrzyżowaniu, zignorował to zdarzenie i po prostu odjechał.

- Funkcjonariusz bez wahania ruszył za sprawcą. Zaledwie kilkadziesiąt metrów dalej uciekający kierowca zjechał z drogi i uderzył w zaparkowane na poboczu auto. Sierżant Kopaszewski natychmiast podbiegł do uszkodzonego pojazdu, otworzył drzwi i wyciągnął kluczyki ze stacyjki, aby uniemożliwić mężczyźnie dalszą ucieczkę. Od kierowcy wyraźnie było czuć silną woń alkoholu. Sprawca zaczął się szarpać i próbował zbiec z miejsca pieszo, jednak funkcjonariusz skutecznie go obezwładnił i przekazał w ręce wezwanego na miejsce patrolu. Przeprowadzone badanie trzeźwości wykazało, że 40-letni mieszkaniec powiatu grodziskiego miał w organizmie 2,9 promila alkoholu. Mężczyźnie od razu zatrzymano uprawnienia do kierowania- informuje mł. asp. Katarzyna Wolna z Komendy Powiatowej Policji w Grodzisku Wielkopolskim.