15-latek jechał hulajnogą bez kasku po jezdni, gdzie samochody pędziły 90km/h. Matka miała pretensje do policjantów
W niedzielę policjanci z Wągrowca zauważyli chłopca na hulajnodze na drodze wojewódzkiej z Wągrowca w kierunku Bydgoszczy.
Mundurowi od razu zareagowali i zatrzymali chłopca. Podczas kontroli okazało się, że nie ma on również dokumentu uprawniającego do kierowania hulajnogą elektryczną.
Jednak w zaistniałej sytuacji najmniej świadoma zagrożenia okazała się być 37-letnia matka chłopca. Została ona poinformowana o przyczynach i okolicznościach zatrzymania 15-letniego syna. W związku z brakiem nadzoru opiekuna dziecka do lat 16, które kieruje rowerem, hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego bez wymaganego kasku, kobieta będzie odpowiadała za popełnione wykroczenie.
- Policjanci zwrócili uwagę na nikłą świadomość kobiety w kwestii bezpieczeństwa, która miała pretensje do policjantów. Zdawała się nie rozumieć zagrożenia, jakie stanowi poruszanie się hulajnogą elektryczną po takiej trasie. Policjanci zapytali, czy dziecko posiada rower? Matka odpowiedziała, że nie po to syn dostał hulajnogę elektryczną, żeby jeździł rowerem. Policjanci udzielili jej informacji, że nie może jeździć po drogach, gdzie dopuszczalna prędkość jest większa niż 30 km/h. Dokumentacja z interwencji będzie stanowiła załącznik do wniosku o ukaranie do sądu. W sprawie nieletniego decyzje w ramach swych kompetencji podejmować będzie Sąd Rodzinny, a w przypadku wykroczeń rodzica, Sąd Rejonowy w Wągrowcu - poinformował st. asp. Dominik Zieliński z Komendy Powiatowej Policji w Wągrowcu.


Najpopularniejsze komentarze