Hałas podczas BitterSweet. Zapytaliśmy prawnika, czy w ogóle można wydać zgodę na zakłócanie ciszy nocnej
Niewątpliwy sukces festiwalu Bittersweet mierzony liczbą zadowolonych uczestników i liczbą gwiazd muzyki, którzy pojawili się na Cytadeli został okupiony zaburzeniem ciszy nocnej mieszkańców sąsiednich dzielnic. Nie pamiętamy, aby do redakcji epoznan.pl wpłynęło kiedykolwiek więcej wiadomości ze skargami od sąsiadów niż właśnie podczas tego festiwalu - a zdarzały się głośne Juwenalia, koncerty nad Maltą czy wydarzenia na lotnisku.
Mieszkańcy nie dowierzali, jak tak głośna impreza do 2 w nocy może w ogóle mieć miejsce w mieście. W korespondencji kierowanej do redakcji pytali, czy pozwolenie na imprezę wydane przez Miasto Poznań wyłącza obowiązek przestrzegania ciszy nocnej. Zapytaliśmy o to prawnika. "Wydanie zgody przez Miasto na organizację imprezy masowej nie oznacza, że przyzwala się na nieprzestrzeganie tzw. "ciszy nocnej", czyli na podejmowanie zachowania, które można ocenić na przykład jako zakłócające spokój, porządek publiczny czy spoczynek nocny. Wydanie zgody nie wyklucza też możliwości dochodzenia roszczeń cywilnych na drodze sądowej" - informuje mecenas Krzysztof Kucharczyk z kancelarii Guzek Szwanenfeld Szczepański i Partnerzy w rozmowie z epoznan.pl.
Mieszkańcy czuli się także rozczarowani tym, że podczas festiwalu policja nie przyjmowała od nich zgłoszeń telefonicznych o zakłócaniu ciszy nocnej - wymagała przyjścia na komisariat, co w nocy siłą rzeczy jest kłopotliwe. Zapytaliśmy o to inspektora Andrzeja Borowiaka z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. "Telefoniczne zgłoszenia zawsze są przez nas rejestrowane. Jednak w celu możliwości skutecznego przeprowadzenia przez Policję postępowania o wykroczenie z art. 51 paragraf 1 KW konieczne jest osobiste stawienie się w komisariacie i złożenie oficjalnego zeznania. Wymaga to także sporządzenia pisemnego protokołu" - wyjaśnia rzecznik policji.
Adwokat Krzysztof Kucharczyk ma co do tego wątpliwości - "przepisy nie wyłączają możliwości dokonania takiego zgłoszenia telefonicznie na przykład ze względu na porę nocną". Policja tłumaczy jednak, że aby wyciągnąć konsekwencje prawne w stosunku do organizatora wydarzenia, potrzebny jest protokół z pełnymi danymi zgłaszającego, aby w postępowaniu sądowym taka osoba brała udział w roli poszkodowanego. "Zgłoszenie można zrobić od razu, następnego dnia lub w uzgodnionym innym terminie. Po zakończeniu sprawy skierujemy ją do Sądu, który podejmie decyzję" - dodaje rzecznik policji i informuje, że w sprawie Bittersweet jest już co najmniej kilka takich formalnych zgłoszeń.


Najpopularniejsze komentarze