Reklama
Reklama

Mieszkańcy skarżą się na hałas dobiegający z Cytadeli. "Organizatorzy zrobili wszystkich w konia!"

fot. Justyna
fot. Justyna

Wydarzenie potrwa do soboty.

Od czwartku do soboty (13-15 sierpnia) na poznańskiej Cytadeli odbywa się druga edycja BitterSweet Festival. Wśród największych gwiazd są m.in. Gorillaz, Robbie Williams, Twenty One Pilots i Lorde. Trzydniowa impreza została wyprzedana, a każdego dnia ma zgromadzić około 40 tys. osób.

Wypoczynek nad morzem? Sanatorium Bałtyk w Kołobrzegu zapewnia relaks, komfort i zdrowy klimat sprzyjający regeneracji. Tel. +48 94 355 34 44, info@subaltyk.pl
REKLAMA

Festiwal ponownie wzbudza jednak emocje części mieszkańców, którzy zwracają uwagę m.in. na hałas, wpływ imprezy na przyrodę, zamknięcie części parku oraz sąsiedztwo cmentarzy. Społecznicy apelowali o zmianę lokalizacji wydarzenia.

Po pierwszym dniu wpłynęło do nas kilkanaście wiadomości od mieszkańców, którzy skarżą się na hałas.

"Jest po 22. Mieszkam na Umultowie i słyszę straszny hałas z koncertów z Cytadeli. Nie mam jutro urlopu, jak szanowni urzędnicy miasta, i chciałabym normalnie pójść spać, żeby rano wstać. To jest ta poprawa organizacji tego festiwalu? Niech miasto się nie ośmiesza. Żenada popycha żenadę. Nie dość, że zabrano park na 2 tygodnie, to jeszcze dość w środku tygodnia nie można"- czytamy w przesłanej do nas wiadomości.

"Organizatorzy Bittersweetu zrobili wszystkich w konia! Miały być ograniczenia decybeli, a tymczasem impreza dudni tak, jak dudniła rok temu. Jeszcze zrozumiałym w weekend, ale nie w dzień roboczy, gdy ludzie muszą rano wstać do pracy! Nie każdy ma taki lajt w pracy, jak włodarze, którzy tylko lansują się w social mediach..."- dodaje kolejna osoba.

"Czy władze Poznania, które zgodziły się na ten idiotyczny pomysł festiwalu na Cytadeli, będą jutro wypisywać usprawiedliwienia dla pracowników, którzy nie będą w stanie wyspać się do pracy?! To jest chore, że w dzień roboczy organizuje się tak głośne dudnienie, które roznosi się na pół miasta!"- podkreśla kolejny Czytelnik.

"Na Sołaczu nie da się spać mimo zamkniętych okien. Przez to chole*ne nawalanie z Cytadeli. Ludzie kochani - jak bardzo trzeba nienawidzić mieszkańców Poznania, żeby pozwolić na organizację festiwalu w centrum miasta, przeszkadzając mieszkańcom?!"- czytamy.

"Szanowni Państwo, Zwracam się z pilną prośbą o interwencję w związku z trwającym obecnie koncertem na Cytadeli w Poznaniu. Hałas generowany przez wydarzenie jest na tyle intensywny, że uniemożliwia odpoczynek nocny mieszkańcom okolicznych osiedli, w tym Winograd. Pragnę podkreślić, że zgodnie z obowiązującymi przepisami: - art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń stanowi, że zakłócanie spoczynku nocnego jest wykroczeniem, - art. 115 ust. 13 Kodeksu karnego definiuje "spoczynek nocny" jako okres między godziną 22:00 a 6:00, - organizatorzy imprez masowych są zobowiązani do zapewnienia, aby wydarzenie nie naruszało porządku publicznego oraz nie powodowało uciążliwości dla mieszkańców" - dodaje kolejny Poznaniak.

Jak zapewniali organizatorzy w tym roku wydarzenie miało być mniej uciążliwe dla mieszkańców.

"W tym roku wprowadziliśmy ograniczenia natężenia dźwięku i zobowiązaliśmy do tego artystów. Zatrudniamy profesjonalną firmę, która będzie dbała o to, aby dźwięk na festiwalu nie przekroczył zakładanych limitów. Do obowiązków tej firmy będzie należało: montaż certyfikowanych urządzeń pomiaru głośności z podglądem aktualnych poziomów, kalibracja systemu pomiarowego do systemu nagłośnieniowego danej sceny oraz obecność osoby obsługującej systemy pomiarowe i kontrolującej poziomy głośności w sposób ciągły"- przekazywał epoznan.pl, Szymon Liedtke, rzecznik prasowy BitterSweet Festival.

"Dodatkowo zmieniliśmy układ scen, aby ograniczyć kumulowanie się dźwięku w jednym kierunku. Na terenie festiwalu stawiamy tak zwane wieże delay, czyli dodatkowe punkty z nagłośnieniem rozstawione w głębi terenu. Dzięki nim dźwięk dociera równomiernie do każdego widza, a scena główna nie musi grać na pełnej mocy"- dodał.

"Dokładamy wszelkich starań, by zminimalizować uciążliwości związane z wydarzeniem i realizować je z poszanowaniem komfortu mieszkańców naszego miasta"-
zapewnia rzecznik.

  • Aktualizacja
    1 godzina temu
    Aktualizacja

    Jak przekazuje podinsp. Iwona Liszczyńska z zespołu prasowego wielkopolskiej policji, funkcjonariusze dzisiejszej nocy odebrali jedno telefoniczne zgłoszenie dotyczące zakłócania ciszy nocnej w rejonie Cytadeli. "Osoba została pouczona, że może udać się na komisariat w celu złożenia formalnego zawiadomienia w tej sprawie. Do tej pory nikt się nie zgłosił" - przekazała.