Reklama
Reklama

Poznański grafficiarz wymalował koziołki na Wyspach Owczych. "Kawu jest, a piłkarzy nie ma"

fot. Kawu/Facebook.
fot. Kawu/Facebook.

Kawu wielokrotnie udowodnił, że jest jednym z największych kibiców Lecha Poznań.

Bywało, że popadał przez to w tarapaty, szczególnie, gdy kibice przeciwnej drużyny złapali go na malowaniu symbolu Lecha Poznań na stadionie przeciwnika.

Tym razem Kawu poleciał na Wyspy Owcze, gdzie miał odbyć się dziś mecz Lecha Poznań z KI Klaksvik. Jak już informowaliśmy TU na epoznan.pl, piłkarze Lecha Poznań mieli problemy z dotarciem na Wyspy Owcze. Było to spowodowane złymi warunkami pogodowymi, przez co samolot nie mógł wylądować i został przekierowany do Norwegii.

Kawu jednak nie traci wiary w to, że mecz się odbędzie i wymalował na Wyspach Owczych koziołka w barwach Lecha. opublikował zdjęcie podpisując -Za Lechem przemierzamy cały świat.

Kibice Lecha oraz Kawu nie kryli zachwytu w sekcji komentarze.

- Kawu jest, a piłkarzy nie ma - skwitował jeden z Internautów.