Nocna akcja poszukiwawcza w regionie. Poszła na spacer z psem, wrócił tylko czworonóg. Wielkie podziękowania dla mieszkańców
Akcja trwała kilka godzin.
W sobotę późnym wieczorem policjanci z Gniezna zostali powiadomieni o zaginięciu mieszkanki gminy Łubowo. Kobieta wyszła na spacer z psem, ale po pewnym czasie do domu wrócił sam pies. Dla rodziny był to jasny sygnał, że z ich bliską stało się coś niepokojącego.
- Na miejsce udali się policjanci i strażacy, którzy rozpoczęli poszukiwania w okolicy domu zaginionej, w szczególności na obszarach leśnych i łąkach. W akcję włączyli się okoliczni mieszkańcy. Z uwagi na porę dnia, warunki terenowe oraz brak kontaktu z zaginioną, w prowadzonych działaniach szczególnego znaczenia nabierał czas, a szybkie podjęcie i skoordynowanie czynności poszukiwawczych miało kluczowe znaczenie dla jej bezpiecznego odnalezienia - podaje policja.
W akcję zaangażowali się policjanci, mieszkańcy, a także strażacy ochotnicy z regionu. Mieszkańcy przeczesywali trudno dostępny teren m.in. na quadach. - Po około czterech godzinach poszukiwań, obejmujących m.in. kompleksy leśne oraz przyległe łąki, zaginiona odebrała połączenie telefoniczne. Kobieta, będąc wyraźnie osłabiona i zdezorientowana, bardzo słabym głosem przekazała jedynie lakoniczne informacje dotyczące miejsca swojego pobytu.
Ostatecznie zaginioną odnaleziono na łące, 2 kilometry od miejsca jej zamieszkania. - Była ona przemoczona, zziębnięta i wyraźnie osłabiona. Chcemy z tego miejsca bardzo podziękować mieszkańcom, którzy włączyli się w działania. Każdy, kto pojawił się na miejscu, nie przychodził tam z ciekawości tylko z chęcią pomocy.

