Fatalne skutki podpoznańskiego wypadku. Poszkodowany motocyklista walczy o życie
Do wypadku doszło w Trojanowie pod Murowaną Goślina.
31 lipca, w piątek, życie Bartka i jego rodziny nieodwracalnie się zmieniło. 31-latek ucierpiał w wyniku wypadku, do którego doszło na drodze wojewódzkiej nr 196 Murowana Goślina - Wągrowiec. W Trojanowie zderzyły się motocykl i samochód osobowy. Do poszkodowanego Bartka wezwano śmigłowiec LPR, który w stanie ciężkim zabrał go do szpitala.
- Według ustaleń policjantów 23-letnia kobieta kierująca samochodem marki Ford wykonując manewr skrętu w lewo nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu jadącemu z naprzeciwka motocykliście. W wyniku zderzenia obu pojazdów 31-letni kierujący motocyklem marki Suzuki doznał urazu głowy oraz ogólnych obrażeń ciała. Został on zabrany do szpitala przez śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w stanie zagrażającym życiu. Kierująca Fordem w chwili zdarzenia była trzeźwa - mówi sierżant Michał Wiśniowski z poznańskiej policji.
Trwa walka o życie mężczyzny, który aktualnie przebywa na Oddziale Intensywnej Terapii. Jest w śpiączce farmakologicznej. Oddycha za niego respirator. - Doznał rozległych obrażeń. Ma uszkodzony mózg oraz liczne urazy czaszki. Uszkodzone zostały również płuca i żebra. Obie ręce mają otwarte złamania wymagające leczenia operacyjnego. Prawa noga została bardzo poważnie uszkodzona - posiada liczne złamania i wymaga pilnych, wieloetapowych operacji z użyciem specjalistycznego sprzętu - informuje Daria, narzeczona mężczyzny. - Dziś wszyscy modlimy się o to, aby przeżył. Wiemy jednak, że gdy tylko będzie można go wybudzić, rozpocznie się kolejna, równie trudna walka - o jego sprawność, samodzielność i powrót do normalnego życia - dodaje.
Przed Bartkiem miesiące, a nawet lata rehabilitacji, wiele operacji i kosztowne leczenie. - Nasza sytuacja jest niezwykle trudna. Razem wychowujemy naszą ukochaną córeczkę. Ja sama od dłuższego czasu poważnie choruję i oczekuję na kolejną operację, która ma dać mi szansę na życie z mniejszym bólem. W obecnej sytuacji musiałam zamknąć swój gabinet kosmetyczny i zrezygnować z pracy, ponieważ nie jestem w stanie psychicznie ani fizycznie prowadzić działalności. Dlatego z całego serca proszę o pomoc. Każda wpłata, nawet najmniejsza, przybliża Bartka do leczenia i rehabilitacji, których będzie potrzebował, aby odzyskać sprawność. Jeśli nie możesz wesprzeć nas finansowo, proszę - udostępnij tę zbiórkę i pomódl się o jego życie.
Pomóc można TUTAJ.


Najpopularniejsze komentarze