Ogromny rachunek za parkowanie przy poznańskim szpitalu. Są nowe zasady
Dla pacjentów, którzy z SOR-u zostaną przyjęci do dalszego leczenia.
Jak już informowaliśmy w połowie lipca, pacjent Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego przy ul. Grunwaldzkiej otrzymał opłatę w wysokości 1350 zł za parking, na którym pozostawił samochód podczas niemal trzydniowego pobytu w szpitalu. Mężczyzna nie miał takiej kwoty na koncie, a zanim otrzymał wypłatę, spędził na parkingu około pięciu godzin. Ostatecznie opłacił należność, która stanowiła niemal połowę jego pensji.
Po nagłośnieniu sprawy pacjent złożył indywidualny wniosek do szpitala. Placówka rozpatrzyła go i zdecydowała o anulowaniu opłaty za parking.
Do sprawy w rozmowie z dyrektorem szpitala Stanisławem Szczepaniakiem wraca Głos Wielkopolski. Dziennikarka zapytała o zasady ustalania opłat za parking oraz ich wysokość. Poruszyła także kwestię długotrwałego parkowania i zapytała, czy szpital planuje ulgi dla pacjentów, którzy z powodu stanu zdrowia muszą pozostać w placówce dłużej.
"Wprowadziliśmy zasadę, że jeżeli ktoś zostanie z SOR-u przyjęty do dalszego leczenia w Oddziale Szpitalnym, a przyjechał samochodem, to przysługuje mu maksymalna zniżka i opłata jest wtedy na poziomie 50 zł. Pacjent po prostu udaje się do rejestracji SOR-u i tam otrzymuje specjalny bilet, który umożliwia wyjazd w tej obniżonej opłacie, bez względu na to, czy naliczono mu 600, 800 czy 1500 złotych według standardowych zasad"- przekazał dyrektor placówki. Zaznaczył, że rozwiązanie już obowiązuje. Dodał, że w ciągu półtora miesiąca, poza wspomnianym przypadkiem, dotyczyło tylko jednego pacjenta, który trafił na SOR i pozostał w szpitalu.
Szpital podkreśla, że opłaty nie mają służyć zwiększaniu jego przychodów. Ich celem jest zapewnienie rotacji samochodów i dostępności ograniczonej liczby miejsc dla pacjentów. Placówka ma około 50 miejsc parkingowych, przy dziennym ruchu sięgającym około 2 tysięcy pacjentów.
Przypominamy, że od 16 lipca czas bezpłatnego wjazdu na teren parkingu wynosi 20 minut.


