Kilkanaście wiewiórek zostało wypuszczonych na wolność w poznańskim parku
Wróciły do swojego naturalnego środowiska.
Zgodnie z zapowiedziami, 18 wiewiórek zostało wypuszczonych na wolność w Parku Cytadela przez przedstawicieli Fundacji Z Dzikiej Strony. Wśród nich były zwierzęta, które przeszły leczenie po urazach i kolizjach z samochodami, a także osierocone młode, które bez specjalistycznej opieki nie miałyby szans na przeżycie.
"To nadal są dzikie zwierzęta, mimo tego, że spędziły ostatnio dużo czasu z ludźmi"- zapewnia Paulina Cudna, prezeska Fundacji z Dzikiej Strony. "Na Cytadeli poradzą sobie bez problemów, to duży teren, z dobrym dostępem do jedzenia"- dodaje.
Specjaliści apelują, by nie zabierać każdej samotnej wiewiórki. Zanim podejmiemy interwencję, warto skontaktować się z pracownikami Dzikiego SOR-u, którzy ocenią sytuację. Niepotrzebne zabranie zdrowego młodego z natury może przynieść więcej szkody niż pożytku.
"Nie przetrzymujmy dzikich zwierząt w domu" - podkreśla Paulina Cudna. "Część z wypuszczanych dziś wiewiórek miała za sobą właśnie taki nieudany odchów. Po to współpracujemy z Miastem, żeby zapewnić zwierzakom adekwatną pomoc. Nie ma potrzeby robić tego samemu"- dodaje.
Jeśli wiewiórka jest ranna, osłabiona lub znajduje się w miejscu zagrażającym jej życiu, należy zabezpieczyć ją w kartonowym pudełku wyłożonym miękkim materiałem i jak najszybciej skontaktować się z Dzikim SOR-em. Specjaliści podkreślają, by nie podawać zwierzęciu mleka ani nie dokarmiać go na własną rękę.
"Zacznijmy od tego, by zadbać o środowisko. Nie wycinajmy całej trawy, nie zostawiajmy śmieci" - wylicza Paulina Cudna. "Zapewnienie dzikim zwierzętom dobrego miejsca do życia jest dla nich ważniejsze niż jakiekolwiek dokarmianie"- dodaje.


