Nie jest działkowcem, a chciał chodzić z córką na plac zabaw na terenie ROD w Poznaniu. Plac z miejską dotacją jest dostępny dla wszystkich przez 4 godziny w miesiącu

fot. Czytelnik
fot. Czytelnik

W tej sprawie napisał do nas Czytelnik.

Radosław mieszka w sąsiedztwie ROD Wilda w rejonie ulicy Opolskiej w Poznaniu. Jak nam mówi, jakiś czas temu, przechodząc przy bramie wejściowej na teren ROD, zobaczył tabliczkę, z której wynikało, że to "ogród otwarty" dla wszystkich mieszkańców w związku z dotacją otrzymaną od miasta. - Mam 4-letnią córkę i uznałem, że plac zabaw na terenie ROD będzie dostępny także dla nas. Raz nawet skorzystaliśmy, bo bramka była otwarta, ale szybko okazało się, że ktoś zostawił ją otwartą przypadkowo. Inna osoba ją zamknęła i pozostaliśmy uwięzieni na terenie, bez możliwości wyjścia - opowiada.

Nasz Czytelnik zrobił więc prywatne dochodzenie. - Wykonałem wiele telefonów, by wyjaśnić, o jaką dotację chodzi i jak ROD Wilda realizuje obowiązek udostępnienia terenu mieszkańcom. W tym przypadku pieniądze poszły właśnie na plac zabaw, z którego chciałbym skorzystać. Powstał z dotacji Wydziału Działalności Gospodarczej i Rolnictwa Urzędu Miasta. Od kwietnia 2026 roku miał być dostępny powszechnie. Oczywiście nie był i nie jest. Przeszedłem przez 3 telefony z prezesem ogrodów, kilka maili z PZD w Poznaniu oraz telefon do urzędu miasta. Ustalili, że plac zabaw będzie dostępny w trzecią sobotę każdego miesiąca od 10:00 do 14:00. Założę się, że nie będzie, ale jeszcze nie miałem czasu sprawdzić. Głównie pytanie jest takie, czy jednostce udzielającej dotację o taką powszechną dostępność chodziło? Bo chyba zgodzimy się, że te 2,4% czasu to dość mała dostępność. Jak czytam, że kolejne 4,5 mln mają być wpompowane w ogrody, na których te leśne dziadki budują sobie fortece za nasze pieniądze, to scyzoryk w kieszeni się otwiera. Problem, mam wrażenie, leży w tym, że nie ma organu nadzorującego działania Polskiego Związku Działkowców. Dla mnie droga się kończy na informacji, że ogród jest dostępny i na informacji z urzędu miasta, że ich zdaniem jest to zgodne z prawem. Najgorsza jest ta ignorancja, gdzie w rozmowie z prezesem Błażejem Hojanem wprost mówi "i co mi zrobisz", kompletnie nie ma żadnej woli załatwienia sprawy, a rozwiązań jest przynajmniej kilka, które nawet nie wiążą się z żadnymi kosztami - żali się Czytelnik.

Poprosiliśmy o komentarz w tej sprawie Polski Związek Działkowców oraz miasto. - Polski Związek Działkowców z należytą uwagą odnosi się do wszelkich sygnałów dotyczących działalności rodzinnych ogrodów działkowych oraz zasad udostępniania ich infrastruktury mieszkańcom. W przypadku inwestycji realizowanych z udziałem środków publicznych obowiązki beneficjenta wynikają z umowy o udzielenie dotacji oraz warunków określonych przez podmiot finansujący. Dokumenty te określają również zasady udostępniania infrastruktury powstałej dzięki dofinansowaniu, w tym ewentualne wymogi dotyczące jej dostępności dla mieszkańców - potwierdza Agata Wróbel, dyrektor poznańskiego biura Polskiego Związku Działkowców.

- Z informacji przekazanych przez Zarząd ROD "Wilda" wynika, że w sprawie zasad korzystania z placu zabaw prowadzone były rozmowy z przedstawicielami Miasta Poznania, w wyniku których ustalono sposób jego udostępniania mieszkańcom. Jeżeli organ udzielający dotacji uznał przyjęte rozwiązanie za zgodne z warunkami programu i zapisami umowy, Polski Związek Działkowców nie posiada podstaw do kwestionowania tej oceny. Należy jednocześnie podkreślić, że zarząd każdego rodzinnego ogrodu działkowego odpowiada za bezpieczeństwo osób przebywających na jego terenie oraz ochronę mienia działkowców. Organizacja dostępu do ogrodu i znajdującej się na jego terenie infrastruktury musi uwzględniać zarówno obowiązki wynikające z umów dotacyjnych, jak i konieczność zapewnienia bezpieczeństwa oraz prawidłowego funkcjonowania ogrodu - dodaje.

- Nie jest również zasadne twierdzenie, że działalność Polskiego Związku Działkowców nie podlega nadzorowi. Funkcjonowanie stowarzyszenia regulują przepisy ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych, ustawy - Prawo o stowarzyszeniach oraz innych powszechnie obowiązujących aktów prawnych. Wydatkowanie środków publicznych podlega natomiast kontroli instytucji udzielających dotacji zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz warunkami zawartych umów. Jeżeli mieszkaniec ma wątpliwości, czy sposób udostępniania infrastruktury odpowiada warunkom programu dotacyjnego lub zapisom umowy, właściwym podmiotem do dokonania oceny pozostaje organ udzielający dotacji, który dysponuje pełną dokumentacją projektu i posiada kompetencje do weryfikacji prawidłowości jego realizacji. Jednocześnie warto podkreślić, że zgodnie z ustawą o rodzinnych ogrodach działkowych ROD są urządzeniami użyteczności publicznej, służącymi zaspokajaniu potrzeb społecznych poprzez zapewnienie powszechnego dostępu do rodzinnych ogrodów działkowych oraz możliwości prowadzenia upraw ogrodniczych, a także poprawę jakości środowiska i warunków życia mieszkańców. Realizacja tej funkcji odbywa się nie tylko poprzez możliwość ubiegania się o prawo do działki, ale również poprzez szeroką działalność społeczną i otwartość ogrodów na lokalne społeczności. Poznańskie rodzinne ogrody działkowe od wielu lat współpracują z Miastem Poznań, placówkami oświatowymi, organizacjami pozarządowymi oraz instytucjami publicznymi, organizując liczne wydarzenia i inicjatywy dostępne dla mieszkańców - zapewnia.

Co na to miasto? - Każdy zarząd Rodzinnego Ogrodu Działkowego (ROD) na terenie Miasta Poznania składa oświadczenie, że funkcjonuje jako ogród otwarty. W sezonie ogrodowym (od 1 kwietnia do 31 października) społeczność lokalna oraz mieszkańcy Poznania mają zapewniony dostęp do infrastruktury udostępnionej przez dany ROD - mówi Gerard Hajgelman, zastępca dyrektora Wydziału Działalności Gospodarczej i Rolnictwa UMP.

- Po otrzymaniu dotacji celowej każdy ROD wskazuje elementy infrastruktury przeznaczone do udostępnienia mieszkańcom. W przypadku ROD Wilda jest to plac zabaw. Plac zabaw początkowo był udostępniany bez określenia godzin funkcjonowania. Jednak w związku z incydentem, podczas którego osoba korzystająca z placu zabaw wraz z dzieckiem pozostała na terenie ogrodu po zamknięciu furtki przez działkowców, zarząd uznał za konieczne wprowadzenie określonych godzin jego dostępności. Decyzja ta została podjęta wyłącznie w celu zapewnienia bezpieczeństwa użytkowników oraz właściwej organizacji korzystania z obiektu, a także zapobieżenia podobnym sytuacjom w przyszłości. Z informacji uzyskanych od zarządu ROD Wilda wynika, że tablica informacyjna określająca zasady korzystania z placu zabaw została skradziona. Zarząd podejmie działania w celu ponownego jej umieszczenia, wskazując dni i godziny udostępniania placu zabaw - dodaje.