Reklama
Reklama

Czy cukier może spowodować rany? Poznańscy specjaliści ostrzegają przed ukrytym wrogiem

Zaczyna się niewinnie - od małego otarcia, odgniecenia od nowych butów czy pęcherza na stopie. Dla zdrowego człowieka to błahe skaleczenie, które goi się w kilka dni. Dla tysięcy osób zmagających się z podwyższonym poziomem cukru we krwi to początek dramatycznej walki o uratowanie stopy przed amputacją. Eksperci z poznańskiej poradni PODOVIA wyjaśniają, dlaczego cukrzyca nie boli i jak skutecznie chronić swoje zdrowie.

Często pacjenci nie mają pojęcia, że dotyczy ich problem wysokiego cukru, dopóki w ich życiu nie pojawi się problem z zagojeniem zwykłego otarcia na stopie. Dopiero wtedy stawiana jest diagnoza: cukrzyca.

U takich osób znacznie szybciej niż u zdrowej części populacji dochodzi do rozwoju tzw. neuropatii, czyli uszkodzenia nerwów, które prowadzi do zaniku czucia bólu w stopach. To właśnie neuropatia jest jedną z najczęstszych przyczyn powstawania groźnych ran.

Kamyk w bucie jak wyrok?

Chory z neuropatią cukrzycową nie czuje drobnego przedmiotu, który wpadł do buta - może to być klocek, ostry kamyk, kawałek szkła czy nawet gwóźdź. O ranę w takich przypadkach jest niezwykle łatwo.

Tutaj pojawia się największa pułapka: pacjenci nie czują bólu, więc nie zgłaszają się do lekarza, ignorując problem. Cukrzyca na początku po prostu nie boli. Wiele osób z tego powodu zaniedbuje kontrolę glikemii. Choć przyjmują insulinę lub leki, w pewnym momencie tracą kontrolę nad chorobą.

Wtedy, oprócz problemów ze stopami, dochodzi do innych ciężkich powikłań ogólnoustrojowych:

  • Miażdżycy wszystkich tętnic
  • Retinopatii proliferacyjnej (uszkodzenia dna oka grożącego ślepotą)
  • Uszkodzenia nerek, co drastycznie utrudnia dalsze leczenie
  • Polineuropatii, odpowiedzialnej za brak czucia

Opieka wachlarzowa: Dlaczego jeden lekarz to za mało?

W poznańskiej poradni stopy cukrzycowej PODOVIA wiemy, że kluczem do sukcesu jest kompleksowe podejście. W centrum uwagi stawiamy ranę, ale nigdy nie tracimy z oczu reszty organizmu. Nazywamy to opieką wachlarzową - z szerokiego wachlarza naszych możliwości wybieramy dokładnie to, co na danym etapie jest kluczowe dla pacjenta.

Nasza terapia jest trójstopniowa, zgodna ze światowymi wytycznymi towarzystw naukowych:

  1. 1. Spotkanie z lekarzem: Na pierwszej wizycie ocenia on ranę i dobiera indywidualny plan leczenia.
  2. 2. Dedykowana opieka: Plan jest kontynuowany i wdrażany przez wyspecjalizowane pielęgniarki.
  3. 3. Profilaktyka i samokontrola: Edukujemy pacjentów, jak samodzielnie dbać o stopy każdego dnia, bo z naszych doświadczeń wynika, że codzienna uważność jest najważniejsza.

Po co pacjentowi aż tylu specjalistów?

W procesie gojenia ran często pojawiają się czynniki, które go blokują. Wtedy do akcji wkracza nasz multidyscyplinarny zespół:

  • Ortopeda: Pomaga, gdy przyczyną problemów jest nieprawidłowo ustawiona kość lub skrócone ścięgno.
  • Diabetolog i Nefrolog: Dbają o stabilizację poziomu cukru oraz ochronę nerek od wewnątrz.
  • Fizjoterapeuta: Jego pomoc jest niezbędna u zdecydowanej większości pacjentów. Praca manualna z napiętą tkanką czy blizną przynosi spektakularne efekty.

Często zalecamy kilka prostych ćwiczeń do wykonywania w domu, aby wzmocnić dany obszar stopy i zapobiec nawrotom choroby. Wiele można zmienić dzięki odpowiedniej opiece. Do fizjoterapeuty pacjent trafia również wtedy, gdy nie ma zespołu stopy cukrzycowej, ale przyczyną jego ran są żylaki i towarzyszące im często obrzęki.

Co mają wspólnego żylaki z ranami?

Przywykliśmy uważać, że żylaki to problem estetyczny. Ale nie do końca tak jest, gdyż niesprawna żyła to przede wszystkim problemy z krążeniem, obrzęki, wysięki a w końcu otwarte rany. Rany te po zagojeniu otwierają się ponownie w tych samych miejscach i dochodzi stopniowo do przebudowy skóry, która staje się ciemniejsza, cieńsza i twardsza, co jest procesem nieodwracalnym. Warto więc mając żylaki zainteresować się nimi odpowiednio wcześnie. Zwłaszcza że problem może dotyczyć nawet połowy populacji powyżej 50 roku życia.

Czy trudno gojące się rany to duży problem?

Statystyka wygląda następująco:

Pięcioletnia śmiertelność u chorych z zespołem stopy cukrzycowej wynosi 30%, czyli podobnie do nowotworów złośliwych. Ale jeśli pacjent straci kończynę, to ten wskaźnik wzrasta do 60-70%.

Ryzyko wystąpienia zespołu stopy cukrzycowej dotyczy co czwartego pacjenta z cukrzycą.

Dlatego tak ważna jest profilaktyka i dbanie o siebie.

Edukujemy, doradzamy i prowadzimy pacjentów krok po kroku. Śledź nasze codzienne porady i dowiedz się więcej o prawidłowej samokontroli w naszych mediach społecznościowych:

  • Facebook: Odwiedź nasz profil na Facebooku:

https://www.facebook.com/PODOVIA oraz https://www.facebook.com/Akademia.stopy.cukrzycowej

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

Chwila oddechu przed falą upałów!
21℃
14℃
Poziom opadów:
6.2 mm
Wiatr do:
26 km
Stan powietrza
PM2.5
9.40 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro