Antyukraiński baner w podpoznańskiej miejscowości. Zatrzymano podejrzanych
Sytuacja miała miejsce kilka dni temu.
O sprawie informowało Radio Poznań. W nocy z soboty na niedzielę, około godz. 1, policjanci z Poznania otrzymali zgłoszenie od przechodniów dotyczące banera zawieszonego między latarniami przy ul. Dworcowej w Owińskach. Śledztwo prowadzone było w sprawie nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych.
Dziś są nowe informacje. "Do sprawy została zatrzymana dwójka mężczyzn. Są to Polacy w wieku 29 i 49 lat. Usłyszeli oni już zarzuty za publiczne nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych" - informuje sierż. Michał Wiśniowski z poznańskiej policji.
W mediach społecznościowych pojawiło się oświadczenie Marcina Wojtkowiaka, wójta Gminy Czerwonak.
"Zaczyna się od obraźliwych słów. Potem przychodzą pełne przemocy czyny. Chciałem napisać poważne oświadczenie potępiające antyukraińskie banery, które zawisły również na terenie naszej gminy, ale nie wiem czy w takiej formie ma ono sens. Zamiast tego napiszę coś od serca. Wierzę, że jako społeczność jesteśmy dobrzy. Jesteśmy dobrymi ludźmi. Przekonaliśmy się o tym podczas corocznej akcji WOŚP, podczas pomocy dla powodzian, podczas tego, jak organizowaliśmy się w czasie pandemii. A także podczas tego jak pomagaliśmy naszym sąsiadom z Ukrainy, gdy wybuchła wojna. Sam, podobnie jak wielu z Was, przyjąłem pod swój dach ukraińską rodzinę. I mój stosunek do ludzi, których kraj cierpi podczas wojny, nie zmienił się. Jeśli ktoś nie patrzy na to w kategoriach moralnych, to zawsze pozostają kategorie pragmatyczne - naszym zadaniem jest wspierać Ukrainę tak mocno jak możemy, po to, by wojna nie musiała toczyć się na terenie naszego kraju. Niech będzie to choćby chłodna kalkulacja. To wystarczy" - czytamy w jego treści.
"Dlatego nie rozumiem i głęboko nie zgadzam się z tą całą nagonką, której doświadczamy w ostatnim czasie. Z pełnymi nienawiści banerami, z obrażaniem ukraińskich dzieci, ze "społecznymi kontrolami" ukraińskich firm. Nie zgadzam się, choć czuję się też trochę bezradny, z lawiną nienawistnych komentarzy, które pojawiły się również na moim profilu. Publicznie i w prywatnych wiadomościach. To nie była głupota. To było zło, któremu trzeba się przeciwstawić" - dodał wójt.


Najpopularniejsze komentarze