"Wygląda na to, że Wielkopolska zyskała nową, dość specyficzną turystkę." To Poznanianka
Kobieta została zatrzymana.
"Wygląda na to, że Wielkopolska zyskała nową, dość specyficzną 'turystkę'. 33-letnia mieszkanka Poznania, która do tej pory dała się mocno we znaki mieszkańcom i policjantom z Grodziska Wielkopolskiego (gdzie zasłynęła głównie bezczelną kradzieżą hulajnogi), postanowiła zmienić otoczenie. Na swój nowy "teren łowiecki" wybrała Nowy Tomyśl" - informuje podkom. Barbara Sobieszek, oficer prasowy policji w Nowym Tomyślu.
33-letnia mieszkanka Poznania została zatrzymana przez policjantów w Nowym Tomyślu, gdzie miała dokonać kolejnej kradzieży. Kobieta była już znana funkcjonariuszom m.in. z wcześniejszych spraw w Grodzisku Wielkopolskim, gdzie odpowiadała za kradzież hulajnogi oraz kradzieże w sklepach.
Policjanci rozpoznali ją podczas patrolu w okolicy dworca kolejowego. Kobieta była obserwowana, a funkcjonariusze udali się za nią w rejon sklepów odzieżowych. Chwilę później wyszła z jednego z butików, mając przy sobie ukrytą skradzioną damską torebkę.
"33-latka została zatrzymana i przewieziona do komendy, gdzie policjanci zebrali w jedną całość dowody wszystkich jej ostatnich wybryków. Łącznie przedstawiono jej zarzuty za kilka kradzieży. Co ciekawe, "turystka" z Poznania zupełnie nie przejęła się powagą sytuacji. Podczas przesłuchania z rozbrajającą szczerością przyznała się do wszystkich zarzucanych jej czynów. Zapytana o powody, stwierdziła wprost: kradnie, bo to po prostu jej "styl życia". Wizja powrotu za kratki nie robi na niej wrażenia - cele więzienne to dla niej żadna nowość, bo odsiadywała już kilkuletni wyrok za podobne przestępstwa" - dodaje rzeczniczka. "Teraz grozi jej kara grzywny i ograniczenia wolności. Natomiast kolejne takie sytuacje będą rozliczane w warunkach tzw. zbiegu wykroczeń i przestępstw, za które grozi do 5 lat pozbawienia wolności" - kończy.

