Fatalny finał wypadku 17-latka na rowerze, ma złamany kręgosłup. Jest zbiórka na leczenie
To mieszkaniec Ostrowa Wielkopolskiego.
17-letni Janek jeszcze w czerwcu nie widział niczego poza rowerem, który był jego wielką pasją. Wszystko było z nim związane, a każdą wolną chwilę spędzał na dwóch kółkach. W czerwcu doszło jednak do wypadku, który w ułamku sekundy zmienił życie nastolatka.
Janek feralnego dnia jeździł rowerem po lesie. Nagle doszło do wypadku. - Koledzy, którzy jeździli razem z Jankiem, natychmiast wezwali karetkę i zadzwonili, by nas powiadomić. Stan syna był poważny... Z jednego szpitala do drugiego przetransportowało nas lotnicze pogotowie ratunkowe - relacjonują bliscy.
Szybko okazało się, że chłopak ma złamany kręgosłup i zmiażdżony rdzeń kręgowy. - W jednej chwili Janek stracił władzę w nogach i utknął w szpitalnym łóżku. Konieczna była pilna operacja, a później dwie kolejne. Minął miesiąc od wypadku, a my wciąż jesteśmy w szpitalu - dodają.
- Sport nauczył mnie jednak jednego - walki do samego końca i niezostawiania spraw losowi. Moje największe marzenie na ten moment? Nie są to nowe gadżety ani dalekie podróże. Marzę tylko o jednym: chcę stanąć o własnych siłach na nogi i zrobić chociaż jeden, samodzielny krok - mówi Janek.
Janek ma szansę, by stanąć na nogi, ale to długi i kosztowny proces. Musi przejść intensywną rehabilitację w specjalistycznym ośrodku, a koszty są liczone w setkach tysięcy złotych. Rodziny na to nie stać. Na portalu siepomaga.pl powstała zbiórka. Do zebrania jest jeszcze blisko 300 tysięcy złotych.
Pomóc można TUTAJ.



Najpopularniejsze komentarze