Chciał być sprytny, nie wyszło. Uczeń "zawodówki" może iść do więzienia, bo podrobił wpis w karcie praktyk
Sytuacja z Gostynia.
2 lipca do policjantów z Gostynia wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez jednego z uczniów Zespołu Szkół Zawodowych w tym mieście.- Ze złożonego zawiadomienia wynikało, że uczeń, aby pozytywnie zakończył rok szkolny, zobowiązany był dostarczyć wychowawcy książeczkę z dzienniczkiem zajęć praktycznych, uzupełnionym przez pracodawcę. 19 czerwca wieczorem uczeń przesłał wychowawcy na prywatny numer telefonu zdjęcie z książeczki, w którym widniała ocena "dostateczna". Według zgłaszającego, wysłany drogą elektroniczną dokument zawierał dane pracodawcy, pieczęć zakładu pracy oraz podpis. W związku z powyższym sytuacja ta nie wzbudziła podejrzeń wychowawcy. Uczeń zakończył rok szkolny oraz otrzymał świadectwo - wyjaśnia Monika Curyk z gostyńskiej policji.
Kilka dni później zgłaszający został poproszony o kontakt z pracodawcą 17-letniego ucznia. - W rozmowie z pracodawcą okazało się, że dziennik zajęć praktycznych nie jest wypełniony przez pracodawcę oraz nadal znajduje się w zakładzie pracy. Wychowawca okazał pracodawcy przesłane przez ucznia zdjęcie z oceną dostateczną - ten jednak zaprzeczył, aby wpisywał tam jakąkolwiek ocenę - dodaje.
17-latkowi przedstawiono zarzut sfałszowania dokumentu w postaci oceny rocznej z zajęć praktycznych oraz posłużenia się dokumentem jako prawdziwym. - Mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu. Teraz grozi mu kara od 3 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
