Samochodowa dziupla zlikwidowana pod Poznaniem
Akcja w gminie Pobiedziska.
Policjanci z poznańskiej komendy zajmujący się przestępczością samochodową od tygodni pracowali nad sprawą paserstwa aut kradzionych w Niemczech. - Trop śledczych prowadził na posesję znajdującą się w gminie Pobiedziska, gdzie miały znajdować się samochody utracone w wyniku działalności przestępców. 23 czerwca policjanci udali się na wcześniej wytypowane miejsce. Na wskazanym terenie funkcjonariusze zabezpieczyli trzy skradzione auta (dwa marki Hyundai i jeden marki KIA), które zostały skradzione w tym samym miesiącu na terenie Berlina. Ich wartość wyceniona została na kwotę co najmniej 170 000 zł - opisuje sierż. Michał Wiśniowski z poznańskiej policji.
W związku ze sprawą zatrzymano 29-latka, który jest podejrzewany o zakup aut pochodzących z kradzieży. - Poza autami na terenie działki policjanci zabezpieczyli sporą ilość silników, skrzyni biegów oraz różnych elementów karoserii. Teraz rolą biegłego z Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Poznaniu będzie poddanie tych części szczegółowym oględzinom, które pozwolą ustalić, czy one również pochodzą z kradzieży. Odzyskane samochody po zakończonych czynnościach procesowych wrócą do swoich prawowitych właścicieli - dodaje.
29-latka za umyślne paserstwo grozi do 5 lat więzienia.


