Jest "bardzo gorący apel" do pasażerów poznańskiej Ławicy. To może sparaliżować lotnisko!
Chodzi o bagaże.
Nie raz na poznańskim lotnisku zdarzały się sytuacje, że przez pozostawiony bagaż obiekt został ewakuowany. Zdarzało się też, że nie wszyscy zdążyli na swoje loty. Stąd nieustające apele, o których przypominał w "Rozmowie Dnia Radia Poznań" Marcin Wesołek, rzecznik poznańskiego lotniska.
"Bardzo gorący apel do wszystkich podróżujących, żeby zawsze nasz bagaż, czy ten, który nadajemy do luku i jeszcze go nie nadaliśmy, czy ten bagaż podręczny, żebyśmy zawsze go mieli przy sobie, a nie pozostawiali go gdzieś i szli do toalety, restauracji czy w jakieś inne miejsce" - mówił na antenie poznańskiej rozgłośni rzecznik.
"Jeżeli tego właściciela nie ustalimy szybko, to w bardzo wielu przypadkach taka sytuacja musi zakończyć się ewakuacją czy całego terminala, czy jego części" - dodał.
Pozostawienie bagażu bez opieki może mieć poważne konsekwencje. Właściciel walizki naraża się nie tylko na mandat, ale także na roszczenia ze strony linii lotniczych, jeśli incydent spowoduje zakłócenia w funkcjonowaniu lotniska.
Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w czwartek. Pisaliśmy o tym tutaj.


