Dramatyczne chwile na oczach internautów. Młody rybołów spadł z wysokości 40 metrów
Dzięki natychmiastowej pomocy leśników żyje. Do swojego gniazda jednak już nie wróci.
O sytuacji informują Lasy Państwowe. Dramatyczne chwile rozegrały się podczas transmisji "Rybołów Online". Po ataku jastrzębia młody rybołów wypadł z gniazda. Na miejsce natychmiast ruszyli leśnicy z Nadleśnictwa Lipka, którzy odnaleźli ptaka. Rybołów przeżył dzięki młodym sosnom rosnącym pod słupem, które zamortyzowały jego upadek. Spadł z wysokości 40 metrów.
Po uzyskaniu zgody Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska leśniczka z Nadleśnictwa Lipka przewiozła młodego rybołowa do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Nadleśnictwie Zamrzenica. Badania wykazały, że ptak nie odniósł poważnych obrażeń i jego stan jest dobry, dzięki czemu będzie mógł wrócić na wolność. Jednak powrót do rodzinnego gniazda nie był możliwy.
"Wszystko wymagałoby ogromnego podnośnika i wyłączenia prądu okolicznym mieszkańcom. Na szczęście rozwiązanie spadło z nieba. Po konsultacjach z Komitetem Ochrony Orłów wiemy już, że akurat dziś w Nadleśnictwie Krzyż leśnicy będą obrączkować inne pisklęta rybołowów. Dlatego nasz ptasi skoczek zostanie podrzucony do innego gniazda. Tam otrzyma obrączkę i szansę na dalsze życie na wolności"- informują przedstawiciele Lasów Państwowych.
"Rybołów z jednego nadleśnictwa uzyskał od razu fachową pomoc weterynaryjną w drugim, a dzięki leśnikom z trzeciego nadleśnictwa w ekspresowym tempie wróci na wolność. Wszystko zaledwie w ciągu jednej doby. To pokazuje, że wspólne działanie i doświadczenie leśników z różnych części kraju pozwalają skutecznie pomagać nawet w tak nietypowych sytuacjach"- dodają.


