Uszkodził kościelną skarbonę w regionie i ją okradł. Wpadł na Pomorzu
Mężczyzna okradł świątynię w powiecie złotowskim.
22 czerwca policjanci z Lipki otrzymali informację, że nieznany sprawca okradł skarbonę w lokalnym kościele. - Policjanci skierowani na miejsce potwierdzili zgłoszenie i stwierdzili, że drzwiczki od skarbony zostały wyłamane. Proboszcz parafii określił powstałe straty na kwotę 700 złotych - wyjaśnia st. asp. Damian Pachuc ze złotowskiej policji.
Mundurowi zajęli się sprawą i ustalili, że podejrzewany o kradzież mężczyzna był widziany w rejonie kościoła, a także gdy przejeżdżał autem przez miejscowość. Udało się go zidentyfikować. - Policjanci z Wydziału Kryminalnego złotowskiej jednostki udali się do Słupska w województwie pomorskim, gdzie zatrzymali 36-latka widzianego w okolicach kościoła. Mężczyzna był zaskoczony widokiem mundurowych, początkowo twierdząc, że zatrzymał się w kościele w Lipce jedynie, by się pomodlić. Słupczanin doprowadzony został do posterunku w Lipce, gdzie w trakcie przesłuchania przyznał się do włamania - dodaje.
36-latek wytłumaczył, że przejeżdżając przez miejscowość postanowił zatrzymać się przy kościele. Wykorzystał fakt, że w świątyni nikogo nie było i okradł skarbonę. - Z jej wnętrza ukradł 700 zł, a następnie odjechał. Mundurowi odzyskali pieniądze, a o dalszym losie kościelnego włamywacza zdecyduje teraz sąd. Za popełnione przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności od 1 roku do 10 lat.


