Region. Restaurator uderzył praktykantkę, jest akt oskarżenia w tej sprawie
Mężczyźnie grozi więzienie.
W kwietniu pisaliśmy na epoznan.pl o sytuacji z Obornik. Do internetu wyciekło nagranie, na którym widać, jak 15-letnia Nadia jest bita po głowie przez restauratora, u którego odbywała praktyki. Zdarzenie nagrali jej koledzy. Mężczyzna nie tylko uderzył ją w głowę, ale również ją wyzywał. Ojciec nastolatki powiadomił o sprawie policję (oskarżenie prywatne), ale policjanci poprosili prokuraturę, by sprawca był ścigany z urzędu. I właśnie tak się stało.
Prokuratura informuje teraz, że do sądu trafił akt oskarżenia w tej sprawie. - Po zapoznaniu się dowodami zebranymi przez policję, prokurator z Prokuratury Rejonowej w Obornikach objął powyższy czyn ścigany z oskarżenia prywatnego, ściganiem z urzędu. Oskarżony odpowie przed sądem za naruszenie nietykalności cielesnej pokrzywdzonej. Nie przyznaje się do winy. Grozi mu kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku - przyznaje prokurator Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Przypomnijmy, że restaurator tłumaczył swój emocjonalny wybuch w rozmowie z Radiem Poznań. Przyznał, że 15-letnia dziewczyna wpuściła do pokoju socjalnego kolegów. Gdy restaurator chciał wejść do pomieszczenia, nie został wpuszczony. Ostatecznie udało mu się wejść, wtedy "dotknął" nastolatkę w głowę i zwyzywał obecne w pokoju osoby. W rozmowie z rozgłośnią mężczyzna powiedział, że nie żałuje tego, co zrobił, i dodał, że "nie będzie gówniara mną zamiatać".



Najpopularniejsze komentarze