Tłumy na kąpieliskach w upalne dni. Ratownicy ostrzegają i proszą
Ochłodę można znaleźć nad wodą, ale kluczowe jest bycie rozsądnym.
Z każdym dniem robi się coraz cieplej, a ratownicy wodni obserwują coraz więcej osób wypoczywających na kąpieliskach w regionie. - Przy takich temperaturach o tragedię jest wyjątkowo łatwo - zaznacza Wielkopolskie WOPR. Na co trzeba uważać?
Po pierwsze na szok termiczny. - To cichy zabójca upalnych dni. Rozgrzane ciało (np. po opalaniu lub grze w siatkówkę) i nagły skok do chłodnej wody to prosty przepis na omdlenie, zatrzymanie krążenia czy skurcze. Do wody wchodźcie powoli! Najpierw schłodźcie kark, klatkę piersiową, twarz i okolice serca. Dopiero potem zanurzcie się cali. - apelują ratownicy.
Po drugie, pamiętajmy o nawodnieniu. - Pijcie dużo wody niegazowanej. Zrezygnujcie ze słodzonych napojów, a przede wszystkim... Woda i alkohol to najgorsze połączenie! Alkohol w połączeniu z 40-stopniowym upałem potęguje osłabienie organizmu, usypia czujność i opóźnia reakcje. Pijany pływak to potencjalna ofiara.
Po trzecie, chrońmy głowę i skórę - używajmy nakryć na głowę, a także kremów z filtrem. Spędzajcie czas w cieniu.
Dodatkowo ratownicy apelują o odpoczynek na strzeżonych kąpieliskach, bardzo uważne pilnowanie dzieci nad wodą i mierzenie sił na zamiary. - Nawet jeśli świetnie pływacie, upał może osłabić Wasz organizm. Nie wypływajcie na środek jeziora bez asekuracji (np. bojki SP).

