Ewakuacja pod Rondem Kaponiera. Co było powodem alarmu?
To sytuacja z poniedziałku.
O ewakuacji Ronda Kaponiera w Poznaniu informował w poniedziałek "Głos Wielkopolski". W podziemnym przejściu uruchomiono komunikat alarmowy o wykryciu zagrożenia i konieczności natychmiastowego opuszczenia obiektu najbliższymi wyjściami ewakuacyjnymi, z zakazem korzystania z wind. Zarówno policjanci, jak i strażacy nie odebrali zgłoszenia o zagrożeniu.
Dziś dziennikarze wrócili do tematu i wyjaśniają. ZDM potwierdził, że alarm wywołała czujka przeciwpożarowa w jednym z lokali pod Rondem Kaponiera. Nadal nie wiadomo jednak, co spowodowało jej uruchomienie i dlaczego służby nie miały o tym informacji. "Przyczyny włączenia alarmu oraz czy zostały powiadomione służby będą znane po dokładnej kontroli systemu przeciwpożarowego" - przekazał w rozmowie z "Głosem Wielkopolskim" Bartosz Jankowski z ZDM.
Jak podkreślił, system przeciwpożarowy pod rondem obejmuje kilkadziesiąt czujek i jest regularnie kontrolowany. Firma odpowiedzialna za jego utrzymanie przeprowadza przeglądy co miesiąc.


