Nocna awantura na Rondzie Rataje. "Co tym ludziom odwala, że w taki sposób się zachowują!"
W tej sprawie napisała do nas Czytelniczka.
Z jej relacji wynika, że we wtorek przed 23.00 w rejonie Ronda Rataje doszło do awantury. Najpierw usłyszała głośne krzyki, a później zobaczyła z okna kopiące się osoby, które przewróciły się na ziemię. - Tragedia, żeby w taki sposób traktować jednego drugiego. Podjeżdża karetka, dobrze, że podjechała, bo towarzystwo się uspokoiło - tłumaczy.
Czytelniczka twierdzi, że widziała chłopaka i dziewczynę. Mieli się przepychać na przystanku, a na miejscu wkrótce pojawiła się policja. - W ostateczności zostali osobno zabrani, młody chłopak skuty w kajdanki. Dziewczyna osobnym autem zabrana na sygnale. 5 zastępów policji do dwóch zbuntowanych osób plus pogotowie. Co tym ludziom odwala, że w taki sposób się zachowują! Co oni biorą, bo to raczej nie była sprzeczka. [...] Mam nadzieję, że to właśnie ktoś z przystanku zareagował i wezwał służby... Brawo za odwagę przy tej znieczulicy - dodaje.
Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z policją. Jak przekazał nam podkomisarz Łukasz Paterski z poznańskiej policji, w nocy doszło tam do awantury między kilkoma osobami. Kobiecie, która w pewnym momencie miała zasłabnąć, udzielono pomocy medycznej na miejscu zdarzenia. Ostatecznie trzy osoby zostały zabrane przez policjantów do izby wytrzeźwień - jedna kobieta i dwóch mężczyzn. Wszyscy byli pijani.


