Spalone auto "straszy" na poznańskiej ulicy. "Pod blokiem mamy bombę z opóźnionym zapłonem"
Sytuacja z ulicy Janickiego.
10 maja pisaliśmy na epoznan.pl o pożarze opuszczonego auta zaparkowanego na Jeżycach - w rejonie ulic Dąbrowskiego i Janickiego. Nikt nie ucierpiał, ale auto doszczętnie spłonęło. Minął ponad tydzień, a pojazd wciąż stoi w tym miejscu.
W tej sprawie napisała do nas Czytelniczka. - Wrak auta straszy na wjeździe na wewnętrzny parking przed blokami. Policja go nie odholuje, bo zgodnie z przepisami Prawa o Ruchu Drogowym, auto nie utrudnia ruchu. 10 maja zgłosiłam interwencję w Straży Miejskiej, interweniowała w straży również administracja bloku - bez skutku. W tygodniu pojawił się patrol, obejrzał auto i... nic. O problemie poinformowałam także Radę Osiedla Jeżyce, prosząc o wsparcie - tu również brak odzewu. Tyle się mówi o ekologii, ochronie środowiska itp. A my pod blokiem mamy bombę z opóźnionym zapłonem - nie wiadomo, jak bardzo pożar uszkodził w aucie zbiorniki z płynami. Różne ciecze mogą zacząć z nich wyciekać - relacjonuje kobieta.
Radosław Weber z SM zapewnia, że zgłoszenie dotyczące spalonego auta jest procedowane. - Strażnicy byli na miejscu w celu potwierdzenia interwencji i oceny pojazdu. Obecnie trwa ustalanie właściciela. Niestety wrak pojazdu znajduje się na terenie poza pasem drogi publicznej, i jeśli nie będzie na nim zatwierdzonej organizacji ruchu, to poza zwróceniem uwagi właścicielowi o potrzebie usunięcia pojazdu straż miejska nie będzie mogła usunąć go na podstawie Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym - wyjaśnia.


