Sprzed dworca w regionie zniknął rower. Złodziej tłumaczy, co go skusiło
Jest też apel policji.
Pod koniec kwietnia przy dworcu PKP w Kościanie skradziono niezabezpieczony rower wart 1500 zł. Właściciel zostawił go przy ul. Dworcowej i poszedł na pociąg, a po powrocie odkrył kradzież. Policjanci z Wydziału Kryminalnego ustalili sprawcę - to 32-letni mieszkaniec Kościana, który został zatrzymany w ubiegłą środę w swoim mieszkaniu.
"Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży, za który grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Do popełnienia przestępstwa przyznał się. Tłumaczył funkcjonariuszom, że do kradzieży skusiła go okazja, gdy zauważył pozostawiony bez zabezpieczenia rower" - informuje st. asp. Jarosław Lemański, oficer prasowy policji w Kościanie.
Przy okazji policjanci po raz kolejny przypominają. "Apelujemy do właścicieli jednośladów o właściwe zabezpieczanie swojego mienia. Jak mówi stare powiedzenie: "okazja czyni złodzieja". Analiza prowadzonych postępowań pokazuje, że praktycznie wszystkie zgłoszenia dotyczące kradzieży rowerów dotyczą przypadków, w których jednoślady były pozostawione bez żadnych zabezpieczeń. Każde, nawet najprostsze zabezpieczenie roweru stanowi utrudnienie dla przypadkowych złodziei oraz wydłuża czas potrzebny na dokonanie kradzieży. To z kolei zwiększa szansę, że świadkowie zauważą podejrzane zachowanie osoby manipulującej przy rowerze i odpowiednio zareagują. Pamiętajmy o zapinaniu rowerów, nawet jeśli pozostawiamy je tylko na chwilę" - dodaje rzecznik.


