Mieszkaniec naszego regionu udawał brata bliźniaka. "Było wiadomo, że coś kręci"
33-latek trafił prosto do zakładu karnego.
9 maja br., po godzinie 20:00, policjanci z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego zauważyli na osiedlu Sławno we Wrześni mężczyznę, który - jak przypuszczano - mógł być osobą poszukiwaną.
Podczas legitymowania 33-latek bez problemu okazał dowód osobisty. Po weryfikacji danych okazało się, że nie figuruje on w rejestrach osób poszukiwanych. Mężczyzna wyjaśnił, że poszukiwany jest jego brat bliźniak, który przebywa obecnie poza granicami kraju.
"Policjanci, po uzyskaniu takiej intrygującej informacji, zadali kilka szczegółowych pytań dotyczących życiorysu brata. W trakcie udzielonych odpowiedzi przez 33-latka pojawiały się niespójności, co spowodowało spore zdenerwowanie tego mężczyzny. Już było wiadomo, że Wrześnianin coś kręci, a po chwili sam się do tego przyznał, że okazał dowód osobisty swojego brata. 33-latek był świadomy, że jest poszukiwany celem odbycia kary pozbawienia wolności i dlatego okazał dokument bliźniaka" - relacjonuje asp. Adam Wojciński, oficer prasowy policji we Wrześni.
W związku z tym, jeszcze przed doprowadzeniem do zakładu karnego, mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży oraz posłużenia się dokumentem należącym do jego brata. "Mieszkaniec Wrześni przyznał się do ich popełnienia. Za to przestępstwo kodeks karny przewiduje karę nawet do 2 lat pozbawienia wolności" - dodał rzecznik.


