Najpierw ukradł taksówkę zaparkowaną pod Kórnikiem, a następnie sprzedał ją na złomowisku za 400 złotych
Teraz może trafić do więzienia na 10 lat.
2 maja do policjantów z Kórnika zwróciła się właścicielka Opla Zafiry oznaczonego jako taksówka. Kobieta przyznała, że jej pojazd zniknął z niestrzeżonego parkingu w jednej z okolicznych miejscowości. Szybko okazało się, że złodziej dostał się do pojazdu, a następnie załadował samochód na lawetę i odjechał.
- Zebrany materiał dowodowy wskazywał, że mężczyzna udał się następnie do jednego ze skupów złomu na terenie powiatu średzkiego, gdzie sprzedał skradziony samochód. Za pojazd otrzymał około 400 złotych - wyjaśnia podkom. Łukasz Paterski z poznańskiej policji.
5 maja sprawcę zatrzymano. To 51-latek z gminy Kórnik. Tego samego dnia na złomowisku odnaleziono skradziony pojazd. - Auto było już poważnie zniszczone i zdekompletowane - pozbawione kół oraz przygotowane do dalszej utylizacji - dodaje.
51-latek będzie odpowiadać za kradzież z włamaniem, za co grozi mu 10 lat więzienia.


