Ktoś potrącił sarnę i odjechał. Kobieta zadzwoniła po straż miejską i uratowała zwierzę
Do potrącenia zwierzęcia doszło w czwartek przed godziną 10:00 w Zalasewie.
Mieszkanka Swarzędza opisała całą sytuację w mediach społecznościowych.
- Na ulicy Polskiej w Zalasewie doszło w czwartek przed godziną 10:00 do potrącenia młodej sarny. Po przyjeździe straży miejskiej ja już musiałam jechać. Czy ktoś ma informacje, jak potoczyły się dalsze losy zwierzęcia? Miał przyjechać weterynarz - napisała kobieta na grupie społecznościowej "Zalasewo.pl". Była zaskoczona ogromnym odzewem lokalnej społeczności, której również nie był obojętny los dzikiego zwierzęcia.
Straż Miejska zabrała zwierzę i odpowiednio zaopiekowała się nim. Okazało się, że jest to samiec, czyli kozioł. Zwierzę przeżyło i dochodzi do siebie.
- Dziękuję za wszystkie odpowiedzi! Widać, że wielu osobom los zwierząt nie jest obojętny i to jest budująca informacja - napisała autorka wpisu.

