Brutalnie atakowali ludzi odpoczywających nad Wartą w Poznaniu. Zatrzymano 5 osób
Sezon nad Wartą dopiero się zaczyna, a już zatrzymano "gang", który atakował mieszkańców.
27 marca do policjantów dotarła informacja o brutalnym ataku nad Wartą w Poznaniu. Wszystko rozgrywało się w sąsiedztwie mostu św. Rocha. - Z ustaleń wynikało, że grupa młodych mężczyzn zaatakowała swojego rówieśnika, bijąc go i kopiąc po całym ciele. Sprawcy, działając wspólnie i w porozumieniu oraz używając przemocy, dokonali rozboju - zabrali pokrzywdzonemu niewielką ilość gotówki, papierosy oraz szalik, po czym uciekli z miejsca zdarzenia - wyjaśnia sierżant Michał Wiśniowski z poznańskiej policji. Poszkodowany mężczyzna miał m.in. złamanie oczodołu.
Szybko okazało się, że ta sama grupa napastników ma więcej na sumieniu. W jednym przypadku zaczepili słownie grupę osób odpoczywających nad rzeką, a następnie zaatakowali jednego z mężczyzn, kopiąc go i bijąc. - W trakcie oddalania się z miejsca zdarzenia jeden z napastników rzucił w kierunku pokrzywdzonych szklaną butelką. Przedmiot trafił w rękę kobiety, powodując jej rozcięcie i narażając ją na poważniejsze konsekwencje zdrowotne - dodaje.
Dzięki ustaleniom policjantów czterech mężczyzn podejrzanych o ataki zatrzymano 10 kwietnia. - Wszyscy trafili do policyjnego aresztu. Okazali się nimi mężczyźni w wieku od 20 do 30 lat. Jeden z zatrzymanych posiadał przy sobie środki odurzające.
W kolejnych dniach zatrzymano piątego mężczyznę. Wszystkim postawiono zarzuty udziału w pobiciu i rozboju. Jeden z 20-latków odpowie też za posiadanie narkotyków i uszkodzenie ciała. Cała piątka spędzi najbliższe 3 miesiące w areszcie. Grozi im do 15 lat więzienia.


Najpopularniejsze komentarze