Kierowca Flixbusa jadącego z Poznania potrącił na trasie łosia. Kontynuował jazdę ze stłuczoną szybą czołową. "Dopalę papierosa i jedziemy dalej"
Sytuacja miała miejsce kilka dni temu na trasie z Poznania do Warszawy.
W serwisie LinkedIn opisała ją pasażerka, która podróżowała feralnym autokarem. Jak relacjonuje, autobus około 23:20 zderzył się na drodze z łosiem. W wyniku tego zdarzenia w rejonie Zgierza uszkodzeniu uległa przednia szyba pojazdu - miała dziurę. Jeden z pasażerów zapytał kierowcy o to, jaka będzie procedura w takiej sytuacji. Kierowca palący papierosa stwierdził: "Procedura jest taka, że dopalę i jedziemy dalej". Kierowca zrobił tak, jak powiedział. Dojechał do dworca Łódź Fabryczna, a przekonywania pasażerki, że podróż zniszczonym autokarem jest niebezpieczna, na nic się zdały.
Część pasażerów opuściła autokar w Łodzi obawiając się o swoje bezpieczeństwo, ale kierowca ruszył w dalszą podróż do Warszawy. Wezwana na miejsce policja nie dojechała na czas, by go zatrzymać.
Głos zabrał FlixBus. - Jest nam bardzo przykro, że doszło do takiej sytuacji. Opisane zdarzenie jest absolutnie niezgodne z naszymi standardami bezpieczeństwa, procedurami oraz wartościami, którymi kierujemy się w codziennej działalności. Bezpieczeństwo pasażerów i kierowców jest dla nas najwyższym priorytetem i nie dopuszczamy żadnych odstępstw w tym zakresie. W związku z zaistniałą sytuacją niezwłocznie podjęliśmy działania wyjaśniające, a kierowcy zostali natychmiast odsunięci od wykonywania usług dla FlixBusa - wyjaśnia.


Najpopularniejsze komentarze