Przedstawiciele wielkopolskiej sieci handlowej nie przyszli na rozmowy ze strajkującymi związkowcami. Pracownicy Dino zastraszeni?
O strajku pracowników Dino informowaliśmy już na epoznan.pl
Związkowcy z sieci handlowej Dino zorganizowali w minioną sobotę strajk ostrzegawczy. Miał on polegać na tym, że od godziny 12:00 do 14:00 pracownicy nie obsłużą klientów.
W poniedziałek Radio Poznań poinformowało, że wielu pracowników Dino jednak nie zdecydowało się na udział w strajku, ponieważ według ich relacji firma miała grozić im zwolnieniem z pracy.
Wojciech Jendrusiak z Ogólnopolskiego Pracowniczego Związku Zawodowego "Konfederacja Pracy" powiedział na łamach Radia Poznań, że takie groźby są przestępstwem i zapowiedział strajk generalny, bezterminowy.
Pracownicy Dino domagają się podwyżek oraz utworzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych i zwiększenia zatrudnienia w sklepach.
Jak już informowaliśmy na epoznan.pl, właścicielem sieci sklepów Dino jest jeden z najbogatszych Polaków, Tomasz Biernacki, pochodzący z Wielkopolski. Biznesmen wciąż pozostaje nieuchwytny dla mediów, a informacje o nim są niemal szczątkowe. Związkowcy chcą zorganizować strajk na Południu Wielkopolski, czyli tam, skąd pochodzi właściciel sieci Dino.

