Gang handlujący ludźmi rozbity w Wielkopolsce. Zatrzymano 9 osób
Akcja miała swój początek we wrześniu ubiegłego roku.
To właśnie we wrześniu 2025 roku do Fundacji La Strada, zajmującej się ofiarami handlu ludźmi, zgłosiło się dwóch Kolumbijczyków. Jak wyjaśnili, byli wykorzystywani przez handlarzy ludźmi. - Ponieważ proceder miał się odbywać na terenie Wielkopolski, sprawą zajęli się policjanci z Wydziału Kryminalnego i Dochodzeniowo-Śledczego KWP w Poznaniu. Policjanci podczas kilkumiesięcznej pracy ustalili osoby, które były zamieszane w ten proceder oraz mechanizm ich działania - wyjaśnia Maciej Święcichowski z wielkopolskiej policji.
W ubiegłym tygodniu w Wielkopolsce zatrzymano 9 osób w związku z tą sprawą. Osiem z nich tymczasowo aresztowano. To Polacy, Kubańczyk i Kolumbijka. Grozi im do 20 lat więzienia. - Mechanizm działania sprawców polegał na werbowaniu do pracy z Kolumbii osób w trudnej sytuacji materialnej. Potencjalni pracownicy trafiali na ogłoszenia w Internecie bądź przez kontakt z Kolumbijczykami przebywającymi w Polsce. Po kontakcie z tzw. koordynatorami organizowano przelot tych osób do Polski. Często wiązał się on dla nich z dodatkowym zadłużeniem, bądź też tzw. "agencja pracy" oferowała pokrycie kosztów biletu i późniejsze potrącenie tej należności z wynagrodzenia - dodaje.
Gdy obcokrajowcy trafiali do Polski, kierowano ich do domów przejściowych. Tam podpisywali umowy po polsku in blanco. Następnie kierowano ich do zupełnie innej pracy niż oferowana w ogłoszeniach. - Obywatele Kolumbii pracowali po kilkanaście godzin dziennie, głównie w branży spożywczej i przetwórstwie, bez wymaganych badań i szkoleń BHP. Za wykonywaną pracę otrzymywali niższe wynagrodzenie niż to, które było w umowach. Osoby te, ze względu na nieznajomość języka polskiego i realiów panujących w Polsce, były całkowicie zależne od wykorzystującej ich agencji i tzw. koordynatorów.
Wiadomo, że ofiarą przestępców padło co najmniej 14 Kolumbijczyków.
Podczas zatrzymań policjanci zabezpieczyli ponad 200 tysięcy złotych i 50 tysięcy dolarów. Zabezpieczono też komputery, telefony, dokumentację, a nawet podrobione pieczątki lekarskie.

