Poznański stadion gotowy! Ruszają treningi
Żużlowcy zaczynają sezon na Golęcinie.
We wtorek, 28 kwietnia, na stadionie żużlowym w Poznaniu odbędzie się pierwszy mecz. O 19:00 Hunters PSŻ Poznań podejmie Stal Rzeszów. Będzie to przełożony mecz drugiej rundy Metalkas 2. Ekstraligi. Tym samym prace remontowe na stadionie położonym na Golęcinie oficjalnie zakończono.
- Zależało nam na tym, by jak najwięcej prac przeprowadzić w okresie jesienno-zimowym, by jak najmniej zakłócać kalendarz wydarzeń sportowych na stadionie. W ostatnich tygodniach były już realizowane prace wykończeniowe i porządkowe, a także niezbędne formalności. Teraz możemy już oddać obiekt sportowcom - mówi Tomasz Płóciniczak, wiceprezes spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.
Zmienił się nie tylko tor żużlowy, przy nim pojawiły się nowe bandy. Stadion ma teraz na wyposażeniu plandekę, która ma chronić tor przed deszczem. Na stadionie zamontowano oświetlenie - spełnia wymagania I ligi żużlowej oraz IV ligi piłki nożnej. Stadion jest bowiem wykorzystywany nie tylko przez żużlowców, ale też przez piłkarzy i futbolistów amerykańskich.
- Stara murawa została rozebrana. Na wykonanej od nowa podbudowie boiska pojawiła się trawa syntetyczna, która może być eksploatowana przez cały rok, poza tym nie niszczy się tak bardzo przy intensywnym użytkowaniu jak ta naturalna. Pojawiło się też odpowiednie wyposażenie, czyli wiaty dla oczekujących zawodników, bramki oraz flagi narożne. Co ważne, wrysowano już stałe linie do futbolu amerykańskiego, co czyni je jednym z niewielu w Polsce tego typu. Z kolei plac do gry w piłkę nożną jest pełnowymiarowy, będzie mógł ubiegać się o licencję IV ligi - podkreśla PIM.
Obiekt został wyposażony w nowy system odwodnieniowy. Woda deszczowa ze zbiorników będzie wykorzystywana m.in. do podlewania zieleni.
To nie koniec inwestycji na Golęcinie. Miasto planuje budowę nowej trybuny z lożami i zadaszeniem, ale prace będą mogły być realizowane przy znalezieniu finansowania. W tym rejonie ma też powstać nowa hala treningowa dla lekkoatletów.


