Jest akt oskarżenia w bulwersującej sprawie z poznańskiego szpitala. 24-latka obudziła się bez macicy i jajników
Operację przeprowadzono w szpitalu im. Raszei.
O tej sprawie zrobiło się głośno w lutym po tym, jak opisała ją Gazeta Wyborcza. 24-latka w 2024 roku trafiła do szpitala im. Raszei z bólem brzucha. Znaleziono u niej zmianę w prawym jajniku. Konieczna była operacja. Kobieta była przekonana, że lekarze usuną jej problematyczny jajnik i że w przyszłości będzie mogła zostać mamą.
Gdy pacjentka obudziła się po operacji, okazało się, że nie dość, że usunięto jej prawy jajnik, to jeszcze lewy, a także macicę i jajowody. To lekarz prowadzący operację miał podjąć decyzję w trakcie zabiegu, nie czekając na wyniki badania histopatologicznego.
Jak ustaliła TVP Poznań, istnieje akt oskarżenia w tej sprawie. Lekarzowi Dariuszowi S. zarzuca się poważny błąd medyczny podczas operacji. Chodzi o przeprowadzenie zabiegu operacyjnego bez zgody pacjentki i spowodowanie u niej ciężkich obrażeń ciała. W wyniku usunięcia narządów rozrodczych kobieta nie będzie mogła urodzić dziecka.
Mężczyźnie postawiono też inny zarzut - poświadczenia nieprawdy w protokole operacyjnym. Ma on nie odzwierciedlać przebiegu zdarzeń na sali operacyjnej.
Dariuszowi S. grozi do 20 lat więzienia. Mężczyzna nie przyznaje się do winy.


