Przy mieszkaniach komunalnych postawiono maszt telefonii komórkowej. "Zostawili nas z błotem i syfem"
Na ulicy Wiśniowej.
W tej sprawie napisał do nas Czytelnik. - Zwracam się do Was w akcie rozpaczy z prośbą o interwencję, ponieważ wspólnota mieszkaniowa i ZKZL mają tutejszych mieszkańców w głębokim poważaniu. Interesuje ich tylko regularnie płacony czynsz - pisze. - Został postawiony maszt telefonii komórkowej w porozumieniu ZKZL i wspólnoty mieszkaniowej za grubą kasę i zostawili nas z błotem i syfem, kompletnie ignorując możliwość dojścia do posesji. Mieszkają tutaj osoby niepełnosprawne, osoby starsze oraz matki z dziećmi. Najwyraźniej potrzebna jest tutaj tragedia, aby się coś zmieniło - dodaje.
Łukasz Kubiak z Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych odnosi się do zarzutów. Jak wskazuje, do bloku prowadzi chodnik. - Osoba z niepełnosprawnością czy osoby mające małe dzieci mogą bezpiecznie wyjść z budynku - zaznacza. - Jesteśmy w stałym kontakcie z zarządami obu wspólnot mieszkaniowych, które znajdują się pod tymi adresami i na bieżąco informujemy zarządy o postępujących pracach. Wspólnoty chcą przejąć teren na podstawie umowy o korzystanie i ZKZL wyraził na to zgodę. Przygotowany został projekt umowy, projekt protokołu zdawczo-odbiorczego, a wspólnoty przegłosowały uchwały na ten temat. Obie strony ustaliły, że umowa wejdzie w życie po zakończeniu prac związanych z masztem - dodaje.
Prace przy maszcie jeszcze się nie skończyły. Nie doprowadzono do niego prądu. - Aktualnie wykonawca masztu czeka na wykonanie skrzynki z prądem, która ma zasilać maszt. Umowa w tej sprawie została wysłana do operatora w marcu 2026 roku. Jak tylko skończą się prace związane z masztem, wykonawca zostanie zobowiązany do przywrócenia drogi do stanu sprzed rozpoczęcia prac, a następnie podpiszemy umowę ze wspólnotami, które od tego momentu będą zarządzać terenem - kończy.



Najpopularniejsze komentarze