Pavarotti i Wenders w Rialto
Kino Rialto w Poznaniu ponownie udowadnia, że repertuar może być czymś więcej niż tylko listą seansów. To raczej starannie skomponowana opowieść - tym razem o wielkich emocjach, ponadczasowej muzyce i kinie autorskim najwyższej próby. Na przełomie kwietnia i maja widzowie będą mogli zanurzyć się zarówno w świecie operowych uniesień, jak i refleksyjnych obrazów Wima Wendersa.
Pavarotti - głos, który nie milknie
W maju na ekranie Rialto zagości wyjątkowe wydarzenie muzyczne - retransmisja koncertu z 2025 roku poświęconego pamięci jednego z najwybitniejszych tenorów XX wieku, Luciana Pavarottiego. To propozycja nie tylko dla fanów opery, ale dla wszystkich, którzy cenią sobie muzykę na najwyższym poziomie i artystów z prawdziwą charyzmą. Na scenie zobaczymy prawdziwą plejadę gwiazd. Wśród nich Andrea Bocelli, IL VOLO, Vittorio Grigolo, a także dwaj legendarni członkowie Trzech Tenorów - Placido Domingo oraz Jose Carreras. Towarzyszyć im będzie wybitna rumuńska sopranistka Angela Gheorghiu oraz Jonathan Tetelman - 38-letni tenor, który dziś uchodzi za jedno z najgorętszych nazwisk światowej sceny operowej. Koncert stanowi hołd dla artysty, którego głos poruszał miliony słuchaczy na całym świecie. Dzięki retransmisji widzowie będą mogli ponownie przeżyć najpiękniejsze momenty tego jubileuszu, usłyszeć ponadczasowe arie i przeboje oraz poczuć atmosferę wydarzenia, które łączy pokolenia.
Seanse zaplanowano w dniach 5, 9 i 10 maja, co daje kilka okazji, by dać się porwać tej niezwykłej muzycznej podróży.
bilety - www.kinorialto.poznan.pl
Wenders w dwóch odsłonach
Zanim jednak Rialto wypełni się operowymi emocjami, na ekranie pojawi się kino drogi, nostalgii i subtelnej refleksji. W ramach specjalnych pokazów widzowie zobaczą dwa najsłynniejsze filmy Wima Wendersa - twórcy, który potrafi opowiadać o świecie z wyjątkową czułością i uważnością.
"Buena Vista Social Club" (25 kwietnia, godz. 17:15) to dokument, który stał się fenomenem na skalę światową. Wenders zabiera widzów na Kubę, gdzie odkrywa zapomnianych muzyków i przywraca ich twórczość światowej publiczności. To film pełen rytmu, melancholii i autentycznej radości grania - idealny dla tych, którzy wierzą, że muzyka potrafi zmieniać życie.
Z kolei "Niebo nad Berlinem" (27 kwietnia, godz. 18:00) to zupełnie inna tonacja - film, który trudno porównać z czymkolwiek innym. Wenders tworzy tu hipnotyzującą, poetycką opowieść o aniołach przemierzających Berlin i wsłuchujących się w myśli jego mieszkańców. To kino niezwykle subtelne, operujące ciszą, obrazem i emocją bardziej niż klasyczną fabułą. Czarno-białe zdjęcia (przełamywane kolorem w kluczowych momentach) budują atmosferę zawieszenia między światami - duchowym i ludzkim. Główny bohater, anioł Damiel, zaczyna tęsknić za tym, co dla ludzi jest codziennością: dotykiem, smakiem, miłością, przemijaniem. To właśnie ta perspektywa - spojrzenie na życie "z zewnątrz" - sprawia, że film Wendersa staje się tak poruszający i uniwersalny.
"Niebo nad Berlinem" to nie tylko historia, ale doświadczenie - film, który ogląda się bardziej sercem niż rozumem. Dla wielu widzów to jedno z najważniejszych dzieł europejskiego kina, nagrodzone m.in. za reżyserię w Cannes. Pokaz w Rialto to rzadka okazja, by zobaczyć ten klasyk na dużym ekranie - dokładnie tak, jak powinien być oglądany.
bilety: www.kinorialto.poznan.pl


