Tunel zamiast przejazdu kolejowego w mieście 40 km od Poznania? Mieszkańcy codziennie stoją tu w korkach
Jest szansa na dużą inwestycję w Szamotułach.
Głos w tej sprawie zabrał burmistrz Szamotuł, Piotr Michalak. Jak podkreśla, codziennie mieszkańcy muszą odstać swoje w korkach przy przejazdach kolejowych w mieście. - Od wielu lat jest mowa o wiadukcie, ale do tej pory tylko na gadaniu się kończyło - zauważa. Wiadomo już, że nad torami w Szamotułach nie powstanie wiadukt, bo jest to technicznie niemożliwe do zrealizowania. Możliwy jest natomiast tunel.
Jak podkreśla Michalak, tunel miałby się rozpoczynać na ulicy Chrobrego, a po drugiej stronie torów kierowcy wyjeżdżaliby w rejonie parkingu przy dworcu kolejowym.
Przetarg na projekt ma być ogłoszony w najbliższych dniach. Prace projektowe mają trwać maksymalnie do wiosny 2027 roku. Na podstawie projektu przygotowany ma być kosztorys i dopiero wtedy będzie można rozpocząć walkę o uzyskanie finansowania dla tej inwestycji.
Koszty nie będą małe. Wstępne szacunki urzędników mówią, że budowa tunelu może kosztować od ponad 70 milionów złotych do nawet 100 milionów. - Rocznie miasto wydaje około 25 mln złotych na inwestycje, a to oznaczałoby, że przez cztery lata nie moglibyśmy robić nic innego. Dlatego ta inwestycja będzie możliwa tylko dzięki dofinansowaniu z różnych źródeł. I o to będziemy się starać - zapowiada.


