Niebezpieczny popis 20-latka z regionu. "Jechał na stojąco z otwartymi drzwiami"
Na razie stracił prawo jazdy.
Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego w nocy z czwartku na piątek zostali skierowani przez oficera dyżurnego w rejon jednej z myjni samochodowych w Kaliszu. Ze zgłoszenia wynikało, że zgromadzeni tam kierowcy mogą łamać przepisy ruchu drogowego i zachowywać się w podejrzany sposób.
"Skierowany na miejsce patrol zastał kierowcę Volkswagena, który wykonywał nietypowy i niebezpieczny manewr. Kierowca, stojąc w otwartych drzwiach na progu auta i trzymając się jednocześnie kierownicy oraz słupka, wykonywał manewr cofania po łuku. Ponadto w pojeździe były wyłączone światła" - informuje podkom. Anna Jaworska-Wojnicz, oficer prasowy policji w Kaliszu.
Okazało się, że nieodpowiedzialnym kierowcą był 20-letni mieszkaniec Kalisza, a pasażerem jego 18-letni kolega. W związku z rażącym naruszeniem przepisów, które zagrażało bezpieczeństwu zarówno jemu, jak i innym uczestnikom ruchu, policjanci zatrzymali mu prawo jazdy. Sprawa wkrótce trafi do sądu, który zdecyduje o dalszym losie kierującego.
"Driftowanie, znaczne przekraczanie prędkości czy lekkomyślne manewry to nie popis umiejętności, lecz realne zagrożenie dla życia i zdrowia - zarówno kierowcy, jak i innych uczestników ruchu. W ułamku sekundy można stracić kontrolę nad pojazdem i doprowadzić do tragedii, której nie da się cofnąć" - przypomina rzeczniczka.

