Reklama

Pijany kierowca zatrzymany obywatelsko na poznańskiej ulicy, miał 3 promile. "Myślałem, że takie sprawy załatwia się deportacją"

Zdjęcie auta, którym poruszał się pijany kierowca | fot. Czytelniczka
Zdjęcie auta, którym poruszał się pijany kierowca | fot. Czytelniczka

Do zdarzenia doszło w piątek.

W tej sprawie napisał do nas Czytelnik. - W zeszłym tygodniu żona z synem wracali do domu. Zauważyła dziwnie jadący samochód. Kiedy się zatrzymali, podeszła zapytać, czy wszystko ok, myśląc, że kierowca źle się czuje. On, bez otwierania szyby, powiedział, że ok, i pojechał dalej - relacjonuje. - W dalszej części jazda wyglądała jeszcze gorzej. O mały włos uderzył w inny samochód, jadąc zygzakiem. Żona zajechała mu drogę w okolicy ul. Bojanowskiej i wezwała policję, a ci, po zbadaniu alkomatem, stwierdzili, że pan z Ukrainy ma 3 promile alkoholu we krwi i brak prawa jazdy. Powiedzieli również, że prawdopodobnie zostanie deportowany. Bulwersujące jest to, że po waszym artykule dowiadujemy się, że ci ludzie jeżdżą dalej, mając za nic nasze prawo i zagrażają naszym bliskim. Proszę o nagłośnienie tej sprawy, ponieważ rząd nic z tym nie robi - dodaje. - Myślałem, że takie sprawy załatwia się deportacją, a tu ci ludzie po złamaniu prawa dalej są w systemie - kwituje.

Z relacji kierującej wynika, że nie dość, że kierowca był pijany, to jeszcze próbował ją przekupić w oczekiwaniu na policjantów.

Policja potwierdza, że interweniowała na miejscu. - 10 kwietnia około godziny 17:30 policjanci zostali powiadomieni o ujęciu przez świadków pijanego kierowcy przy ul. Bojanowskiej w Poznaniu. 43-letni obywatel Ukrainy został następnie zatrzymany przez funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu. Policyjny alkomat wykazał ponad 3 promile w organizmie zatrzymanego - tłumaczy podkom. Łukasz Paterski z poznańskiej policji. - 43-latkowi policjanci zatrzymali prawo jazdy, oraz usłyszał on zarzut za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Grozi mu sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, przepadek auta bądź jego równowartości, wysoka grzywna oraz do 3 lat pozbawienia wolności - dodaje.

Dlaczego w tym przypadku nie ma mowy o deportacji z Polski? Takie decyzje są podejmowane, gdy dochodzi do notorycznego łamania przepisów przez danego cudzoziemca. - W tej sytuacji nie było do tego podstaw. To jego pierwsze tego typu przestępstwo w Polsce - zauważa Paterski. - Każde jednak kolejne przestępstwo będzie się wiązało z zagrożeniem deportacji z kraju.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

17℃
9℃
Poziom opadów:
0.2 mm
Wiatr do:
19 km
Stan powietrza
PM2.5
24.30 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro