Dębiec: mieszkańcy skarżą się na bezdomnych, którzy wciąż koczują w klatkach schodowych i sikają na wycieraczki
Pomimo astronomicznej wiosny, noce wciąż są bardzo zimne, nierzadko pojawiają się przymrozki.
Osoby w kryzysie bezdomności wciąż szukają miejsc, gdzie mogą się ogrzać. Szukają przypadkowych klatek schodowych, na których śpią. Domofon nie stanowi dla nich problemu, bo jak się okazuje, potrafią sobie z nim poradzić.
Mieszkańcy Dębca skarżą się na "Nieformalnej Grupie Dębieckiej", że bezdomni wciąż zostawiają nieczystości na klatkach schodowych, a oni sami nie potrafią sobie poradzić z "dzikimi lokatorami".
- U nas sikają i zostawiają po sobie śmieci - napisał jeden z mieszkańców.
Widząc bezdomnego na klatce schodowej, należy zgłosić ten fakt Straży Miejskiej lub Policji. W październiku Caritas Polska dodatkowo informowała o otwarciu ogrzewalni dla osób bezdomnych, z której każdy może skorzystać. Straż Miejska, podejmując interwencję wobec osób bezdomnych, oferuje im pakiet rozwiązań, z których mogą skorzystać. Jeśli jednak bezdomni nie chcą skorzystać z pomocy, co również się zdarza, służby mają związane ręce.


Najpopularniejsze komentarze