17-letni Poznaniak walczy o życie. Potrzeba 800 tysięcy złotych na leczenie
Przed rokiem życie Michała niespodziewanie się zmieniło.
Michał Tudoran ma zaledwie 17 lat, a już przyszło mu stoczyć walkę o życie. Rok temu jego mama, która od 2018 roku choruje na nowotwór i cały czas jest w trakcie leczenia, zauważyła, że syn ma krzywy kręgosłup. - Lekarz zalecił wykonanie prześwietlenia. Wyniki wprawiły nas w osłupienie: "na płucach są cienie, które wymagają pilnej konsultacji". Byliśmy zszokowani, a nie wiedzieliśmy jeszcze, jak poważna jest sytuacja - wyjaśnia Agnieszka.
Michał szybko trafił do szpitala, gdzie okazało się, że zmiany w płucach to przerzuty. Po serii badań ustalono, że nowotwór zaatakował kostkę w stopie. To mięsak Ewinga, agresywny nowotwór kości. - Syn został wyrwany ze swojego zwykłego, nastoletniego życia... Najpierw przeszedł 8 cykli chemioterapii w Poznaniu, po czym został przeniesiony do szpitala w Warszawie, gdzie leczymy się do dziś. Tam kontynuował chemię, a także rozpoczął radioterapię. W grudniu mieliśmy sprawdzić, jaka jest odpowiedź na leczenie. Liczyliśmy, że informacje będą pozytywne. Niestety spadł na nas cios. W zmianach, które zostały usunięte z płuc, wykryto żywe komórki nowotworowe... Gdy powiedzieliśmy o tym Michałowi, usłyszeliśmy: "ja nie chcę umierać"... Nam pękło serce.
Na tym koszmar się nie skończył. Po pierwszym cyklu immunoterapii, na którą zdecydowali się lekarze, Michał źle się czuł. Okazało się, że w mózgu pojawiły się przerzuty. W lutym zmianę wycięto. - Wykonano również badania genetyczne, na podstawie których podjęto decyzję o podaniu specjalistycznego leku - inhibitorów PARP. Niestety leczenie to nie jest refundowane, dlatego musimy zebrać tak ogromną kwotę - ponad 700 tysięcy złotych.
Rodzina nie jest w stanie samodzielnie uzbierać tak ogromnej kwoty. Na portalu siepomaga.pl utworzono zbiórkę na ten cel. Do zebrania jest astronomiczne 800 tysięcy złotych. Pomóc można TUTAJ.
- Michał jest wspaniałym, pozytywnym chłopakiem z dużym sercem. Pasjonuje się muzyką i motoryzacją. Jest lubiany przez wszystkich. Ma cudowną dziewczynę, Marysię, która jest dla niego ogromnym wsparciem i motywacją do pokonywania kolejnych przeszkód. To, co musi znosić w tak młodym wieku, jest niewyobrażalne. Zaraz po diagnozie czuł się fatalnie, był załamany. Teraz jednak pokazuje niesamowitą siłę, mimo wielu trudnych momentów. Bardzo go podziwiamy.

