Reklama
Reklama

Wyjątkowe zdjęcia docierają do Poznania. Dosłowinie 'z lotu ptaka'

fot. Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu
fot. Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu

Śledzone przez naszych naukowców bociany.

Jedna czwarta bocianów wróciła już do Polski, a pozostałe są w drodze i dotrą do gniazd w pierwszej połowie kwietnia. Naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu śledzą ich migrację, jako jedyni na świecie wykorzystując m.in. nadajniki z kamerami.

Sanatorium Bałtyk w Kołobrzegu - wypoczynek, który zostaje w pamięci. Najlepsza lokalizacja, klimat, morze na wyciągnięcie ręki. Rezerwuj teraz +48 94 355 34 44, [email protected]
REKLAMA

"Na Józefa świętego przylatują ptaki jego" - mówi polskie ludowe przysłowie. Tak naprawdę jednak w połowie marca zobaczyć możemy co najwyżej pierwszych ptasich wysłanników. Większość bocianów wtedy dopiero szykuje się do drogi, by wrócić w pierwszych dniach kwietnia" - zauważa prof. Piotr Tryjanowski, kierownik Katedry Zoologii na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu, ornitolog, który od ponad 20 lat zajmuje się badaniem bocianów.

Dzięki zaawansowanym metodom obserwacji naukowcy z Poznania mogą śledzić każdy ruch ptaków. Około 200 bocianów ma już klasyczne nadajniki, a od zeszłego roku stosowane są także urządzenia z kamerami. Projekt realizowany przez Uniwersytet Przyrodniczy we współpracy z Uniwersytetem Szczecińskim i Grupą Silesiana oraz przy wsparciu firmy EDP jest pierwszym tego typu na świecie. "Wyprzedziliśmy amerykańskich naukowców" - żartuje prof. Piotr Tryjanowski.

Jak tłumaczy, nadajniki z kamerami pozwalają nie tylko określić, gdzie bocian się znajduje i jaką trasę pokonał, ale także zobaczyć jego otoczenie - np. czy przebywa w stadzie. Urządzenia mają baterię solarną i ładują się dzięki promieniom słonecznym, wykonując średnio jedno zdjęcie na godzinę. Przesłanie fotografii następuje jednak dopiero wtedy, gdy "bocian połączy się z internetem", co w Afryce nie jest łatwe.

"Nadajnik nie powinien ważyć więcej niż 5 procent wagi ptaka, co w przypadku bociana oznacza kilka gramów. A kosztuje tyle co samochód" - zauważa prof. Piotr Tryjanowski. "Takie nadajniki zakładamy już pisklętom. Dzięki temu znamy całą historię zwierzęcia, od wyklucia. Niestety 60 procent bocianów nie dożywa pierwszej wędrówki do Afryki. W 80 proc. przypadkach przyczyną ich śmierci są niezabezpieczone linie energetyczne" - dodaje.

Obrazy wraz z informacjami o trasie ptaka są następnie analizowane na komputerze przy użyciu autorskiego programu. W analizie dużą pomoc stanowi sztuczna inteligencja, która wspiera przetwarzanie ogromnej ilości danych.

Osoby, które chcą dowiedzieć się więcej o zwyczajach bocianów i poznać wyniki badań poznańskich naukowców, będą miały taką okazję 8 kwietnia. W godz. 12-14 w Uniwersyteckim Centrum Dobrostanu i Zdrowia Zwierząt przy ul. Szydłowskiej w Poznaniu odbędzie się konferencja na ten temat.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

Znowu ostrzeżenie meteo dla regionu, także dla Poznania
10℃
2℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
17 km
Stan powietrza
PM2.5
26.50 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro