Co z dronem znalezionym na terenie wielkopolskiej kopalni? Przypomina dron wojskowy
Prokuratura podejrzewa, że mógł leżeć w zaroślach od dłuższego czasu.
W czwartek informowaliśmy na epoznan.pl o tym, że na terenie kopalni w miejscowości Galczyce pod Koninem jeden z pracowników znalazł bezzałogowy statek powietrzny. Sprawą zajęła się policja, a następnie Żandarmeria Wojskowa. Badania drona trwały do 2.00 w nocy.
Portal lm.pl relacjonuje, że ppor. prok. Paweł Woch z Prokuratury Rejonowej Poznań-Grunwald po zakończeniu badań przyznał, że dron nie był uzbrojony. Wiele wskazuje na to, że dron w Polsce znajduje się od pewnego czasu. Na ten moment nie wiadomo, kiedy wleciał na nasze terytorium - być może we wrześniu ubiegłego roku wraz z innymi dronami, które pojawiły się w kraju. Nie znaleziono go wcześniej, ponieważ wylądował na odludnym terenie.
Z relacji służb wynika, że dron ma trójkątny kształt, jest biały i przypomina dron wojskowy. Nieoficjalnie pojawiają się informacje, że mógł to być dron rosyjski, który może pokonać kilkaset kilometrów. Służy m.in. jako wabik.



Najpopularniejsze komentarze