Odbudowują spalone molo nad Jeziorem Strzeszyńskim. Tak dziś wygląda (zdjęcia)
Prace wciąż trwają.
Roboty w tym miejscu ruszyły we wrześniu ubiegłego roku. Zapowiadano, że pomost będzie przypominał istniejącą do ubiegłego roku konstrukcję. "Powstanie na stalowej konstrukcji, a jego nawierzchnia oraz balustrady zostaną wykonane z trwałych materiałów kompozytowych. Projekt zakłada także montaż trzech ławek oraz nowoczesnego oświetlenia LED wbudowanego w balustrady, co pozwoli korzystać z obiektu również po zmroku. Nowa konstrukcja będzie miała powierzchnię ponad 520 m²" - przekazywał Filip Borowiak, rzecznik POSiR.
Zapowiedziano też, że do odbudowy zostaną wykorzystane istniejące pale betonowe, które nie uległy zniszczeniu podczas pożaru pomostu.
Koszt inwestycji to 1,7 mln zł. Choć prace miały zakończyć się w ubiegłym roku, wciąż jeszcze trwają. Jak niedawno informował "Głos Wielkopolski", pomost nadal nie został oficjalnie odebrany.
Przypomnijmy, że pomost całkowicie spłonął, gdy dwóch nastolatków w październiku 2024 roku rozpaliło na nim ognisko. Ich tożsamość ustalono po opublikowaniu wizerunku w mediach. Ponieważ sprawcami byli chłopcy w wieku 15 i 16 lat, zajął się nią Sąd Rodzinny. Na szczęście pomost był ubezpieczony.
Tak dziś wygląda plac budowy.


