Dwa pożary traw jednego dnia. Spłonęła ogromna ilość zarośli. Strażacy apelują
Co roku wczesną wiosną dochodzi do pożarów traw.
Wiosenne wypalanie traw to efekt błędnego założenia o lepszym użyźnieniu gleby. Niestety efekt jest odwrotny od zamierzonego; wypalanie traw przyczynia się do niszczenia warstwy wierzchniej, czyli najżyźniejszej, i prowadzi do degradacji gleby.
Ochotnicza Straż Pożarna w Luboniu poinformowała w mediach społecznościowych o dwóch pożarach traw jednego dnia - W dniu wczorajszym zadysponowani zostaliśmy do dwóch pożarów traw. Do pierwszego doszło przy ulicy Świerczewskiej w Poznaniu (Szachty). Tam żywioł strawił około 2 tys. m2 trawy i zarośli. Kilka godzin później Luboń Kocie Doły, pożar trzciny i trawy w dwóch miejscach. Pożar został ugaszony przy pomocy tłumic oraz jednego prądu wody. Na miejscu dwa nasze zastępy, Szkoła Aspirantów PSP Poznań oraz policja.
Strażacy jednocześnie zaapelowali do ludzi o to, aby nie wypalali traw - Pamiętajmy, kodeks wykroczeń przewiduje za to karę aresztu lub grzywny, której wysokość może wynieść od 5 tysięcy do 20 tysięcy złotych.
Wypalanie traw jest niebezpieczne, ogień może niekontrolowanie rozprzestrzenić się i doprowadzić do tragedii.


