Seniorka w piżamie i kapciach błąkała się w nocy przy jednej z głównych ulic Poznania
Zareagował policjant wracający ze służby.
Sytuacja miała miejsce pod koniec lutego w nocy. Policjant Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Rawiczu, wracając z czynności służbowych z Poznania nieoznakowanym radiowozem, zauważył starszą kobietę idącą samotnie poboczem jednej z głównych ulic miasta. Seniorka była ubrana jedynie w piżamę i kapcie, podczas gdy temperatura na zewnątrz oscylowała wokół zera stopni.
"Na ulicy Głogowskiej w Poznaniu przy pasie rozdzielającym jezdnie policjant zauważył stojącą starszą panią. Zachowanie kobiety od razu wzbudziło niepokój. Po zatrzymaniu pojazdu okazało się, że jest zdezorientowana i nie potrafi wskazać, gdzie mieszka ani dokąd zmierza. Policjant, widząc jej stan i ryzyko wychłodzenia organizmu, natychmiast zaprosił ją do radiowozu, aby zapewnić jej ciepło i bezpieczeństwo. W tym czasie wezwał miejscowy patrol oraz zespół ratownictwa medycznego. Do przyjazdu służb kobieta pozostawała pod jego opieką, ogrzewając się w samochodzie i stopniowo uspokajając" - relacjonuje podkom. Beata Jarczewska, oficer prasowy policji w Rawiczu.
Po przybyciu policjantów i ratowników medycznych seniorka została przekazana pod specjalistyczną opiekę.
"Dzięki szybkiej reakcji funkcjonariusza uniknięto poważnego zagrożenia dla zdrowia, a być może nawet życia kobiety" - dodała rzeczniczka.

