Reklama

Przyjezdni zastawiają osiedlowe parkingi przy trasie tramwajowej. "Do tego auta dostawcze, flotowe i wyrzucanie śmieci do naszych śmietników"

fot. Czytelnik
fot. Czytelnik

Skarży się mieszkaniec osiedla Lecha.

- Od wielu lat borykamy się z brakiem miejsc parkingowych blokowanych przez przyjezdnych, którzy zrobili sobie z naszych parkingów darmowy parking buforowy typu Park & Go - relacjonuje mieszkaniec osiedla Lecha w Poznaniu. - Do tego, w ostatnich latach, doszły samochody dostawcze i flotowe; na naszych parkingach tworzy się teraz park maszyn, oczywiście darmowy. Przyjeżdżają do pracy spoza miasta, zostawiają swój prywatny samochód i przesiadają się na służbowy; po 15.00 następuje zamiana w drugą stronę. Wielu z tych przyjezdnych przywozi też swoje śmieci. Nasze czynsze rosną, co chwila mamy nowe ostrzeżenia, by śmieci segregować, a tu przywożą i walą, jak leci, do tego kubła, który jest bliżej. Dlaczego my, mieszkańcy, mamy sponsorować innym parkingi i wywózkę śmieci, tu nie mieszkają milionerzy - dodaje.

Z relacji naszego czytelnika wynika, że mieszkańcy próbowali interweniować w tej sprawie w administracji osiedla, ale bez efektu. - Oni, jak zwykle, nic nie mogą, nie mają do tego instrumentów i takie tam inne wymówki. Prawda jest jednak taka, że brakuje jedynie inicjatywy, zawziętości i zwykłej chęci, by rozwiązać ten problem. Wiem, że lepiej jest przyjść na osiem godzin, odfajkować pańszczyznę i dookoła mówić "nie da się", cóż, komuna wciąż żyje. Wiele sklepów i marketów wprowadziło parkometry z kilkoma godzinami darmowego postoju, by wyeliminować długie postoje aut, no ale u nas nie da się - kończy.

Co na to administracja? - Osiedle Lecha jest osiedlem otwartym, wybudowanym w latach 70. XX wieku, w zupełnie innych realiach urbanistycznych i komunikacyjnych niż obecne. W tamtym okresie liczba samochodów przypadających na jedno mieszkanie była nieporównywalnie mniejsza, dlatego infrastruktura parkingowa została zaprojektowana adekwatnie do ówczesnych potrzeb. Dziś, przy znaczącym wzroście liczby pojazdów - zarówno prywatnych, jak i służbowych - liczba istniejących miejsc parkingowych jest niewystarczająca - podkreśla Kierownictwo Osiedli Lecha i Czecha w Poznaniu. - Jednocześnie miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego (MPZP) w obecnym kształcie wprowadza istotne ograniczenia w zakresie możliwości tworzenia nowych miejsc postojowych. Każda ingerencja w układ komunikacyjny, tereny zielone czy ciągi piesze wymaga szeregu uzgodnień administracyjnych i w wielu przypadkach nie uzyskuje akceptacji z uwagi na obowiązujące przepisy. Ponadto osiedle nie posiada obecnie zatwierdzonej stałej organizacji ruchu. W praktyce oznacza to, że w wielu przypadkach Straż Miejska nie ma podstaw do podejmowania interwencji w sytuacjach nieprawidłowego parkowania, o ile nie dochodzi do oczywistego naruszenia przepisów ruchu drogowego (np. blokowania przejazdu czy parkowania na przejściach dla pieszych). Kierownictwo Osiedli jest obecnie w trakcie procedury wprowadzania stałej organizacji ruchu, co w przyszłości umożliwi skuteczniejsze egzekwowanie przepisów. Jest to proces długofalowy i wymagający nakładów finansowych - dodaje.

- W kwestii ewentualnego wprowadzenia systemu opłat za parkowanie - rozwiązania takie funkcjonują m.in. w strefach płatnego parkowania w centrum Poznania - jednak ich wprowadzenie na terenach spółdzielczych wymaga akceptacji mieszkańców oraz spełnienia określonych warunków formalno-prawnych. Na sąsiednich osiedlach przeprowadzano w tej sprawie ankiety - mimo że proponowano bezpłatne parkowanie dla mieszkańców - większość głosujących nie wyraziła zgody na wprowadzenie strefy. Pokazuje to, że temat budzi duże emocje i podziały również wśród samych mieszkańców.

- Należy również podkreślić, że samochody dostawcze o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony, zgodnie z obowiązującymi przepisami, mogą parkować na ogólnodostępnych miejscach postojowych. Spółdzielnia nie ma podstaw prawnych do selektywnego wykluczania takich pojazdów z ogólnodostępnych parkingów osiedlowych. Odnosząc się do kwestii gospodarki odpadami - pojemniki na śmieci są przeznaczone dla mieszkańców osiedla, a koszty ich odbioru ponoszone są w ramach comiesięcznych opłat za lokale mieszkalne i przekazywane są do Urzędu Miasta Poznania. W celu zapobiegania podrzucaniu odpadów przez osoby spoza osiedla Lecha Kierownictwo rozpoczęło zamykanie altan śmietnikowych. W przypadku stwierdzonych nieprawidłowości (np. podrzucania odpadów w większych ilościach) zgłoszenia przekazywane są odpowiednim służbom.

Kierownictwo zaznacza, że nie bagatelizuje problemu niedoboru miejsc parkingowych. Aktualnie prowadzi działania mające na celu wprowadzenie stałej organizacji ruchu, a także analizowana jest możliwość wyznaczenia dodatkowych miejsc postojowych w obrębie osiedla. - Deklarujemy gotowość do dalszego dialogu z mieszkańcami oraz wypracowania rozwiązań, które będą możliwe do wdrożenia zarówno prawnie, jak i organizacyjnie - kończy.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

W końcu pogodowa zmiana na horyzoncie!
0℃
-8℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
18 km
Stan powietrza
PM2.5
29.50 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro