Zmumifikowane zwłoki w mieszkaniu na poznańskim osiedlu. Wniosek w sprawie pochówku mężczyzny został wstrzymany
Jest szansa, że nie będzie pochówku jako "NN".
Jak już informowaliśmy (tutaj), Gazeta Wyborcza dotarła do informacji, że zmarły to były pracownik techniczny Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Znajomi nie mają wątpliwości, że to Józef Gatesz. Zareagowali, gdy okazało się, że mężczyzna ma zostać pochowany jako osoba nieustalona. Choć policja i prokuratura uznały sprawę za zamkniętą, dziennikarze przeprowadzili własne śledztwo. Włączył się w nie prof. Bogdan Chojnicki, klimatolog z uczelni, który znał zmarłego i skontaktował się z urzędem miasta oraz policją. Po rozmowie z profesorem dziennikarze zdecydowali się ujawnić nazwisko, aby możliwa była oficjalna identyfikacja przez rodzinę. Choć nikt z rodziny się nie zgłosił, prokuratura zmieniła decyzję.
Jak informuje Radio Poznań, wniosek w sprawie pochówku seniora bez nazwiska skierowany do MOPR został wstrzymany. "Prokurator podjęła decyzję, że potrzebuje jeszcze czasu, a tak właściwie czasu potrzebują biegli, żeby ustalić ponad wszelką wątpliwość, że mamy do czynienia ze zwłokami mieszkańca tego bloku i zapewnić pochówek pod imieniem i nazwiskiem" - przekazał w rozmowie z dziennikarzami prok. Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Biegli przeprowadzą badania antropologiczne, w tym ocenę układu zębów. Może to potrwać nawet kilkanaście tygodni.
Przypomnijmy. 28 stycznia policjanci zostali wezwani do zabezpieczenia egzekucji komorniczej w mieszkaniu na osiedlu Śmiałego. Po wejściu do lokalu ujawniono zmumifikowane zwłoki, najprawdopodobniej należące do właściciela mieszkania. Wstępnie wykluczono udział osób trzecich w jego śmierci. Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna zmarł w 2022 roku, na co mogą wskazywać odnalezione w lokalu produkty z datami ważności.

