"Show" kierowcy BMW w samym centrum Poznania. Auto odjechało na lawecie
Kierowca musi się liczyć z poważnymi konsekwencjami.
Popis młodego kierowcy BMW na ul. Święty Marcin w Poznaniu zakończył się interwencją policjantów z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu. "20-latek podczas skrętu celowo wprowadził pojazd w poślizg, dodając gazu i tracąc przyczepność kół. To wszystko w samym sercu miasta" - informuje podkom. Łukasz Paterski, oficer prasowy policji w Poznaniu.
"Policjanci natychmiast zatrzymali pojazd do kontroli. Okazało się, że tylne koła były ustawione pod nienormatywnym kątem względem osi pojazdu (tzw. koła "przekoszone"), co naruszało warunki techniczne" - dodaje.
Kierowca został ukarany mandatem w wysokości 3 000 zł. To jednak nie wszystko - w samochodzie brakowało obowiązkowego wyposażenia, co skutkowało kolejnym mandatem w wysokości 500 zł.
Z powodu złego stanu technicznego pojazd został odholowany z drogi. Dodatkowo, za driftowanie na drodze publicznej, zgodnie z nowymi przepisami - art. 86c Kodeksu wykroczeń, wobec kierującego skierowano wniosek o ukaranie do sądu. Grozi mu kolejna wysoka grzywna.
"Droga publiczna to nie tor. Drift w centrum miasta to nie "show" - to realne zagrożenie dla pieszych, rowerzystów i innych kierowców. Chcesz driftować? Jedź na tor. W mieście ryzykujesz zdrowiem, życiem i bardzo wysokimi karami" - dodaje rzecznik.


Najpopularniejsze komentarze